Mateusz Klich wbił szpilę Czesławowi Michniewiczowi. Zdradził, dlaczego

Mateusz Klich wbił szpilę Czesławowi Michniewiczowi. Zdradził, dlaczego

Mateusz Klich
Mateusz Klich Źródło: Shutterstock / Mikołaj Barbanell
Mateusz Klich i Czesław Michniewicz nie mieli ze sobą po drodze. Ta sytuacja skończyła się tym, że piłkarz nie znalazł się w kadrze na mundial w Katarze, a jakiś czas później pomocnik polubił komunikat PZPN dotyczący przyszłości trenera. Nowy nabytek D.C. United zdradził, dlaczego to zrobił.

W styczniu Mateusz Klich odszedł z Leeds i trafił do MLS do D.C. United. Pomocnik reprezentacji Polski związał się trzyletnią umową z amerykańskim klubem, którego trenerem jest legendarny Wayne Rooney.

Mateusz Klich: D.C. United to podobny klub do Leeds

W wywiadzie dla WP SportowychFaktów ofensywny pomocnik zdradził, dlaczego zdecydował się na ten ruch. – Chciałem spróbować MLS, życia w Ameryce, znaleźć się w fajnym mieście. No i wiadomo, że gdy telefonuje do ciebie Wayne Rooney, to na pewno pomaga podjąć decyzję – stwierdził.

Mateusz Klich porównał swoją nową drużynę do... Leeds. – To zasłużony klub, który dawno nic nie wygrał, więc fajnie byłoby to zmienić – przyznał.

Mateusz Klich wbił szpilę Czesławowi Michniewiczowi

W wywiadzie podjęty został również temat reprezentacji Polski, z którą Klich ma chwilowy rozbrat. Przypomnijmy, pomocnik nie poleciał z kadrą na ostatnie mistrzostwa świata, co tłumaczy konfliktem z Czesławem Michniewiczem. – Mam nadzieję, że nowy trener nie obrazi się na mnie tak jak poprzedni – stwierdził.

Piłkarz dopytywany, o co się obraził ówczesny szkoleniowiec odpowiedział bardzo wymijająco. – Jestem za stary na takie „dramaty” i nie chcę roztrząsać sprawy za pośrednictwem mediów. Dla mnie to była głupota, ale cóż – było jak było – uciął. Jednak jak można było zauważyć, między piłkarzem i selekcjonerem nie było dobrych relacji, co potwierdził Klich polubieniem postu PZPN o zwolnieniu Michniewicza.

Piłkarz wyjaśnił, że dał „serduszko”, bo chce znów zostać powołany i wyraził nadzieję, że znajdzie się wśród powołanych na marcowe mecze eliminacji Euro 2024. – Polubiłem, bo chcę wrócić do kadry, a z poprzednim trenerem byłoby o to trudno – zakończył.

Czytaj też:
Fernando Santos powinien przywrócić go do kadry. Ekspert: Nie można go skreślać
Czytaj też:
Kolejny polski piłkarz zmienia klub. Możliwy transfer do Anglii

Źródło: WP SportoweFakty