Już niebawem polscy skoczkowie narciarscy wezmą udział w przedostatnich zawodach w ramach Pucharu Świata. Wśród Biało-Czerwonych nie zobaczymy jednak Pawła Wąska, który kilka najbliższych dni musi spędzić w izolacji. Młody zawodnik otrzymał bowiem pozytywny wynik testu na koronawirusa. W związku z tym w drużynie zastąpił go Aleksander Zniszczoł.
Środowisko oburzone brakiem powołania dla Macieja Kota na zawody w Oberstdorfie
Po ogłoszeniu tej decyzji w sieci zawrzało. Dlaczego akurat on? Już jakiś czas temu sam skoczek deklarował, że „jego sezon dobiegł końca”. Wszystko wskazywało na to, iż przez jakiś czas nie zobaczymy go w akcji, ale wszystko zmieniła decyzja trenera Maciusiaka.
Oburzenie kibiców i całego środowiska miało związek również z faktem, że w Pucharze Kontynentalnym w Zakopanem znacznie lepiej spisywał się Maciej Kot. To właśnie obecnego tego sportowca w polskiej kadrze domagali się eksperci. Teraz do wyboru czeskiego szkoleniowca odniósł się sam skoczek.
Maciej Kot i Maciej Maciusiak wyjaśniają swoją decyzję
„W obliczu wielu pytań spieszę z informacją, iż decyzję o odpuszczeniu startu w Oberstdorfie podjęliśmy razem z trenerem Maciejem Maciusiakiem. Niezmiennie trzymam kciuki za naszą ekipę, a ja rozpoczynam już przygotowania do kolejnego sezonu” – napisał na Twitterze.
Z kolei na portalu sport.pl wiele w tej kwestii wyjaśnił również sam szkoleniowiec, o którym wspomniał sportowiec. – Maciej skakał ostatnio dobrze na skoczniach dużych, ale w jego skokach był ten tzw. świder, który mógłby być niebezpieczny na skoczniach mamucich, gdzie jest większa prędkość i większe przeciążenia. Zdecydowaliśmy więc, żeby nie podejmować ryzyka na koniec sezonu, bo Maciek ma swój plan przygotowań do kolejnej zimy – zdradził trener.
W Oberstdorfie oprócz Zniszczoła wystąpią też Kamil Stoch, Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Jakub Wolny i Andrzej Stękała.
Czytaj też:
Czy rewolucja kadrowa dotknie Szczęsnego? W Juventusie wrze po kompromitacji w Lidze Mistrzów