Ogromny pech polskich skoczków w Sapporo. Zniszczoł zaskoczył w pierwszej serii

Ogromny pech polskich skoczków w Sapporo. Zniszczoł zaskoczył w pierwszej serii

Dawid Kubacki
Dawid Kubacki Źródło: PAP/EPA / KIMIMASA MAYAMA
Drugi konkurs Pucharu Świata w Sapporo właśnie dobiegł końca. Zobaczyliśmy w nim czterech Biało-Czerwonych. Najbardziej zaskoczył Aleksander Zniszczoł, który był najlepszym polskim skoczkiem po pierwszej serii.

Po udanych kwalifikacjach polscy skoczkowie i kibice na pewno mieli ochotę na bardzo dobry wynik. Do konkursu zakwalifikowało się czterech z pięciu naszych reprezentantów. W zawodach nie zobaczyliśmy Pawła Wąska, który miał ogromne kłopoty w czasie swojego skoku. Zawodnik musiał awaryjnie lądować na 102. metrze.

Drugi konkurs w Sapporo: Dawid Kubacki wygrał Kwalifikacje

Problemu podczas swojej próby miał także Kamil Stoch, który trafił na kiepskie warunki. Rekordzista skoczni w Sapporo wylądował na 129,5. m, co dało mu tylko 14 lokatę. Piotr Żyła, skacząc 133. metry skończył na 10. miejscu, a Aleksander Zniszczoł (129.5. m) był siedemnasty.

Swoją klasę udowodnił Dawid Kubacki, który uzyskał zawrotną odległość 144.5. metra, co zapewniło mu pierwsze miejsce po kwalifikacjach. Na drugim miejscu kwalifikacje zakończył Halvor Egner Granerud, który skoczył 135.5 metra. Trzeci był Jan Hoerl, który wylądował na 140. metrze.

Świetny skok Zniszczoła w pierwszej serii

W pierwszej serii konkursowej obejrzeliśmy czterech Polaków. Jako pierwszy na belce zameldował się Aleksander Zniszczoł. Polak, który był 17. po kwalifikacjach popisał się bardzo dobrym skokiem na odległość 141. metrów (137.3 pkt), co zapewniło mu awans do serii finałowej.

Czternasty w kwalifikacjach Kamil Stoch miał okazję, by zrehabilitować się za słabszą próbę, podczas której uzyskał odległość 129,5. m. Tak też się stało. Rekordzista Okurayamy, dla którego to był konkurs Pucharu Świata nr 400 poprawił się o dwa metry.

Kubacki skakał w bardzo trudnych warunkach

Piotr Żyła skoczył bliżej od Kamila Stocha, bo tylko 130. metrów, co oczywiście dało mu awans do serii finałowej, ale z odległej pozycji. Zwycięzca Kwalifikacji Dawid Kubacki trafił na bardzo trudne warunki i po swojej 131.5. m próbie skończył na piątym miejscu.

Po pierwszej serii prowadził Stefan Kraft, który skoczył 139. metrów (148,8 pkt), drugi był Halvor Egner Granerud, który w trudnych warunkach uzyskał odległość 129,5. metra (138,5 pkt). Na trzecim miejscu ex aequo uplasowali się Aleksander Zniszczoł i Peter Prevc. Kamil Stoch skończył na siódmej lokacie, a Piotr Żyła był dwudziesty.

Sapporo 2023: Polacy po pierwszej serii. Zniszczoł na podium

  • 3. Zniszczoł – 141 m;
  • 5. Kubacki – 131,5 m;
  • 7. Stoch – 131,5 m;
  • 20. Żyła – 130 m.

twitter

Popis Ryoyu Kobayashiego w drugiej serii

Dwudziesty po pierwszej serii Piotr Żyła trafił na dobre warunki, które pozwoliły mu uzyskać odległość 134. metrów, co sprawiało, że w najgorszym wypadku skończyłby w drugiej dziesiątce. Zanim na belce zameldował się Kamil Stoch, to zwycięzca wczorajszego konkursu Ryoyu Kobayashi popisał się fenomenalnym skokiem. Japończyk wylądował na 137,5. metrze, co pozwoliło mu awansować o kilka pozycji.

Wracając do rekordzisty z Okurayamy, to niestety trafił na bardzo słabe warunki i doleciał tylko na 121. metr. Jednakże wynik z pierwszej serii (131.5. m) pozwoliło mu utrzymać się w pierwszej dziesiątce. Chwilę później przyszedł czas na Dawida Kubackiego, który znów musiał dłużej poczekać przed oddaniem swojego skoku z powodu zbyt mocno wiejącego wiatru. Kiedy Polak został ostatecznie dopuszczony do oddania próby, ten – w niekorzystnych warunkach – poleciał na 128. metr.

Drugi konkurs w Sapporo. Polacy poza podium

Niestety kiepskie warunki dały się we znaki Aleksandrowi Zniszczołowi. Polak skoczył tylko 109. metrów, co dało mu miejsce dopiero w trzeciej dziesiątce. Drugi konkurs w Sapporo wygrał Stefan Kraft, który wylądował na 135.5. metrze, drugi był Halvor Egner Granerud, który osiągnął 132. metry odległości, a na ostatnim miejscu na podium zameldował się Ryoyu Kobayashi.

Drugie zawody w Japonii Dawid Kubacki skończył na czwartej lokacie. Kamil Stoch był ósmy, a Piotr Żyła dziewiąty. Trzeci po pierwszej serii Aleksander Zniszczoł skończył dopiero na 25. miejscu.

Czytaj też:
Zaskakujący wpis Graneruda. Norweski skoczek zapytał o polskiego piłkarza
Czytaj też:
Iga Świątek zaskoczyła wyznaniem o skokach narciarskich. Odpowiedź Kamila Stocha była rozbrajająca

Źródło: WPROST.pl
 2

Czytaj także