Świetny skok Dawida Kubackiego w kwalifikacjach w Sapporo. Ogromny pech Pawła Wąska

Świetny skok Dawida Kubackiego w kwalifikacjach w Sapporo. Ogromny pech Pawła Wąska

Dawid Kubacki
Dawid Kubacki Źródło: PAP/EPA / KIMIMASA MAYAMA
O godz. 6:30 polskiego czasu rozpoczęły się kwalifikacje do sobotnich zawodów Pucharu Świata w Sapporo. Wzięło w nim udział pięciu Polaków i czterem z nich udało się zakwalifikować do konkursu. Bezkonkurencyjny był Dawid Kubacki, który zwyciężył w kwalifikacjach, a z kolei Paweł Wąsek miał ogromnego pecha.

Reprezentacja Polski skoczków pojechała na Puchar Świata do Sapporo w niepełnym składzie. W Japonii nie mogło zabraknąć naszych liderów – Piotra Żyły, Kamila Stocha czy Dawida Kubackiego. W Kraju Kwitnącej Wiśni oglądamy również Pawła Wąska i Aleksandra Zniszczoła. Jednak w porównaniu do konkursu w Zakopanem w kadrze brakuje Jana Habdasa.

Skoki narciarskie w Sapporo. Ogromny pech Kubackiego w pierwszym konkursie

Jego absencję wyjaśnił Wojciech Topór, czyli asystent trenera kadry młodzieżowej reprezentacji Polski w skokach narciarskich. Habdas nie poleciał do Japonii, bo jego priorytetem jest przygotowanie się do mistrzostw świata juniorów. – Dlatego pojedzie na Puchar Kontynentalny – wyjaśniał przed kilkoma dniami.

W pierwszym konkursie w Sapporo niewiele brakowało, by Dawid Kubacki zwyciężył. O tym, kto wygrał zadecydował drugi skok, który Polak zepsuł. Ostatecznie w zawodach triumfował Ryoyu Kobyashi, a zawodnik z Nowego Targu skończył na drugim miejscu. Kamil Stoch był czwarty, Piotr Żyła 14., Paweł Wąsek 33., a Aleksander Zniszczoł 38.

Kwalifikacje do drugiego konkursu w Sapporo. Ogromny pech Pawła Wąska

W sobotę 21 stycznia odbyły się kwalifikacje do drugiego konkursu w Sapporo. Z naszych skoczków jako pierwszy na belce zameldował się Aleksander Zniszczoł z numerem 26. Polak uzyskał odległość 129.5. metra i zebrał notę 116.2. pkt, co dało mu kwalifikację do konkursu, który rozpocznie się o godz. 8:30.

Na kolejnego reprezentanta musieliśmy chwilę poczekać, ale po Giovannim Bresadoli z 41. numerem na belce zameldował się Paweł Wąsek, który miał mnóstwo problemów w trakcie lotu i musiał wylądować na 102. metrze. Tym samym Polak stracił szansę na awans do konkursu.

Kubacki pokazał klasę w kwalifikacjach

W końcówce wiatr spłatał figle organizatorom i utrudniał dokończenie kwalifikacje. Na szczęście 59. Kamil Stoch trafił na kiepskie warunki i skoczył tylko 129,5. metra. Następny był Manuel Fettner, który uzyskał jeszcze bliższą odległość 122.5. metra. Po Austriaku na belce zobaczyliśmy Piotra Żyłę. Polak trafił na wiatr pod narty, który poniósł go na 133. m, co oczywiście zapewniło mu kwalifikację, ale nie na wysokiej pozycji.

Ostatniego na belce zobaczyliśmy Dawida Kubackiego, który bardzo długo czekał na odpowiednie warunki wietrzne. Po kilku minutach opóźnienia Polak uzyskał zawrotną odległość 144.5. metra (147.7. pkt), co zapewniło mu pierwsze miejsce po kwalifikacjach. Drugi skończył Halvor Egner Granerud, który na własną prośbę obniżył sobie belkę i skoczył 135.5. metra (145.6 pkt), a trzeci był Jan Hoerl, który wylądował na 140. metrze (139.4. pkt). Piotr Żyła skończył na 10. miejscu, Kamil Stoch na 14., a Aleksander Zniszczoł 17. W konkursie nie zobaczymy Pawła Wąska, który skończył na 59. miejscu.

twitter

Polscy skoczkowie w kwalifikacjach do konkursu w Sapporo:

  • 1. Dawid Kubacki – 144,5 m;
  • 10. Piotr Żyła – 133 m;
  • 14. Kamil Stoch – 129,5 m;
  • 17. Aleksander Zniszczoł – 129,5 m;
  • 59. Paweł Wąsek – 102 m.

Czytaj też:
Zaskakujący wpis Graneruda. Norweski skoczek zapytał o polskiego piłkarza
Czytaj też:
Dawid Kubacki tłumaczy się z porażki w Sapporo. Nie szukał wymówek

Źródło: WPROST.pl
 1

Czytaj także