Co za słowa o Thomasie Thurnbichlerze. Apoloniusz Tajner nazwał go trenerem trzeciej generacji

Co za słowa o Thomasie Thurnbichlerze. Apoloniusz Tajner nazwał go trenerem trzeciej generacji

Thomas Thurnbichler
Thomas Thurnbichler Źródło: Newspix.pl / Radosław Jóźwiak
Obecny sezon nie układa się po myśli polskich skoczków narciarskich. Coraz więcej mówi się o przyszłości trenera Thomasa Thurnbichlera. Apoloniusz Tajner nie chce, by go zwalniano.

Poprzedni sezon był udany dla reprezentacji Polski. W Pucharze Świata brylował choćby Dawid Kubacki, a mistrzem globu na normalnym obiekcie w Planicy został Piotr Żyła. W obecnej kampanii jednak wesoło już nie jest. Praktycznie wszystkie najważniejsze imprezy okazały się dla biało-czerwonych klapą. A w Pucharze Świata także jest daleko od ideału. Dlatego też kibice i eksperci zastanawiają się nad przyszłością trenera kadry Thomasa Thurnbichlera.

Niemcy też chcieli zwalniać szkoleniowca

Iskierką nadziei na lepszą przyszłość mogą być występy Polaków podczas mistrzostw świata w lotach. Piotr Żyła w rywalizacji indywidualnej zajął szóste miejsce. W konkursie drużynowym biało-czerwoni zostali sklasyfikowani na ósmej pozycji, lecz to przez dyskwalifikację Aleksandra Zniszczoła w drugiej serii. Sam szkoleniowiec widział pozytywy po skokach swoich podopiecznych na Kulm.

Apoloniusz Tajner, w przeszłości trener Adama Małysza i działacz Polskiego Związku Narciarskiego, a obecnie poseł, wyznał, iż powinniśmy zatrzymać Thurnbichlera na stanowisku. Przypomniał przy tym przykład reprezentacji Niemiec.

– Mamy jeszcze dwa miesiące sezonu. (...) Sytuacja już w tej chwili zaczyna się zmieniać, ale to też nie jest taki problem, który dotyka tylko nas. W ubiegłym roku Niemcy chcieli zwalniać Horngachera, ponieważ również mieli słabszy sezon – podkreślił Tajner w rozmowie z radiem RMF FM.

Thurnichler trenerem trzeciej generacji

Jak dobrze wiemy, Horngacher ostatecznie pozostał szkoleniowcem Niemców, a w tym sezonie ich wyniki wyglądają lepiej. Furorę jego podopieczni robili przede wszystkim na początku Pucharu Świata. Wysoką formę utrzymuje natomiast Andreas Wellinger. Jest nadzieja, że również i u nas pojawi się skoczek, który wróci do czołówki.

– Myślę, że mamy bardzo dobrego trenera. Ja w nim widzę trenera trzeciej generacji. Absolutnie myślę, że to jeszcze nie jest moment, żeby się zastanawiać nad zwalnianiem czy zmianą trenera – zakończył Tajner.

Czytaj też:
Będzie dodatkowy konkurs Pucharu Świata. To zastępstwo za Szczyrk
Czytaj też:
Poruszający gest polskich skoczków ws. kontuzji Anze Laniszka. Zobacz nagranie