Tego życzy sobie Thurnbichler. Mówił o „spuszczeniu ze smyczy”

Tego życzy sobie Thurnbichler. Mówił o „spuszczeniu ze smyczy”

Od lewej: Kubacki, Thurnbichler, Zniszczoł
Od lewej: Kubacki, Thurnbichler, Zniszczoł Źródło: PAP / Marcin Cholewiński
Thomas Thurnbichler zdradził, czego życzyłby sobie przed kolejnymi konkursami Pucharu Świata. Trener polskich skoczków wspomniał o „spuszczeniu ze smyczy”.

Za nami kolejny weekend z Pucharem Świata w skokach narciarskich i pierwszy, po którym kibic reprezentacji Polski może czuć jakiekolwiek zadowolenie. W Lake Placid warunki były trudne, ale mimo ich dwóch naszych skoczków wypadło korzystnie w rywalizacji indywidualnej. To sprawiło, że optymizmem powiało nawet w trakcie wywiadu z Thomasem Thurnbichlerem.

Polacy zabłysnęli w Lake Placid

Podkreślamy fakt, iż biało-czerwonym dobrze poszło w konkursach indywidualnych, ponieważ w duetach już tego zabrakło. Był to przede wszystkim efekt jednego słabego skoku w wykonaniu Dawida Kubackiego, który przekreślił szanse naszych rodaków na dobry wynik. Ostatecznie on i Aleksander Zniszczoł zajęli 7. miejsce (wyprzedzili nas nawet Włosi).

Drugi z wymienionych skoczków nie zmarnował natomiast okazji, by samodzielnie odnieść dwa duże sukcesy. Zarówno w sobotę jak i w niedzielę uplasował się w najlepszej dziesiątce, co do niedawna udawało mu się dosłowni raz na kilka lat. Teraz jednak urodzony w 1994 roku zawodnik ustabilizował formę na wysokim poziomie – w efekcie w USA uplasował się najpierw na 6., a potem na 9. pozycji. W niedzielnej rywalizacji doskonale spisał się również Piotr Żyła, zajmując w niej w 4. miejsce.

Intrygująca wypowiedź Thurnbichlera

W efekcie Thomas Thurnbichler nie ukrywał, że po zakończeniu weekendu w Lake Placid wreszcie pojawiły się powody do optymizmu. Wspomniana wyżej dwójka zaimponowała mu swoimi występami. W rozmowie z „Przeglądem Sportowym” trener podkreślił wyraźny postęp, jaki ostatni poczynili. – Życzyłbym sobie, aby teraz zaraziła się tym reszta drużyny – powiedział.

– Może ten udany weekend sprawi, że puszczą hamulce i dojdzie do grupowego spuszczenia ze smyczy – dodał nieco zaskakująco Austriak. Nie rozwinął wątku pod kątem tego, co miał na myśli, aczkolwiek można spodziewać się, że chciałby, aby pozostali skoczkowie również złapali większy luz na skoczni i dzięki temu osiągali lepsze rezultaty. W tym sensie występy Zniszczoła i Żyły w Stanach Zjednoczonych mogłyby być inspiracją dla pozostałych członków zespołu.

Czytaj też:
Głosowanie na temat przyszłości Thurnbichlera? Wiemy, co zrobiłby Małysz
Czytaj też:
Thomas Thurnbichler nie poleci do Sapporo. Zmiany w kadrze

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / Przegląd Sportowy