Właściciele i władze Wisły Kraków zorganizowali konferencję prasową, na której podsumowali fatalny dla Białej Gwiazdy sezon, zakończony spadkiem do Fortuna 1. Ligi. Napier głos zabrał prezes Dawid Błaszczykowski, który w bardzo długiej wypowiedzi zaznaczył między innymi, że on wraz z Maciejem Bałazińskim chwilę po spadku klubu powiadomili Radę Nadzorczą Klubu, że chcą złożyć dymisję.
Dawid Błaszczykowski przyznał się do błędu. „Zawiedliśmy w najważniejszym obszarze”
– Jesto to bardzo trudny czas dla Wisły, zarządu, właścicieli i kibiców. Zawiedliśmy w najważniejszym obszarze naszego funkcjonowania. Musimy sobie jasno powiedzieć, ze jesteśmy w kryzysie innym niż ten w 2019 roku. Po spadku do 1. ligi musimy nauczyć się innych realiów, które w niej panują – zaczął swoją wypowiedź Dawid Błaszczykowski.
Chwilę później Błaszczykowski poinformował, że tuż po potwierdzeniu spadku Wisły Kraków, on ze swoim wspólnikiem chcieli podać się do dymisji. – Drodzy kibice, przyjaciele i rodzino Wisły Kraków. Moje serce dla Wisły Kraków zaczeło bić mocniej w 2005 roku. Przez wiele lat wspólnie z Jakubem anonimowo wspieraliśmy BIałą Gwiazdę. Od 2019 roku dedykowałem swoje życie prywatne i zawodowe projektowi odbudowy klubu. Przez trzy lata wiele się poprawiło. Wierzę, że wszystko zaprocentuje w przyszłości – mówił prezes zarządu TS Wisła Kraków SA, chwilę po tym, gdy poinformował opinię publiczną o swojej chęci opuszczenia klubu.
Zarząd Wisły Kraków nie odejdzie. Przynajmniej na razie
– Drastyczne czynności byłyby najgorszym, co może się wydarzyć. Udało nam się przekonać zarząd, żeby jeszcze nie rezygnował. Udało nam się przekonać Dawida, żeby został z nami do końca okienka transferowego. Na dzisiaj władze Wisły zostają takie jakie były – powiedział Tomasz Jażdżyński, współwłaściciel TS Wisła Kraków SA. Białą Gwiazdę prowadzi dwuosobowy zarząd w składzie Dawid Błaszczykowski i Maciej Bałaziński.
Czytaj też:
Znakomite wieści dla reprezentacji Polski. Belgowie zagrają bez kilku znakomitych piłkarzy