Nagła śmierć chorwackiego zawodnika MMA. Pierwszą walkę w karierze przegrał z Janem Błachowiczem

Nagła śmierć chorwackiego zawodnika MMA. Pierwszą walkę w karierze przegrał z Janem Błachowiczem

Maro „Mean Machine” Perak na gali KSW w 2008 r.
Maro „Mean Machine” Perak na gali KSW w 2008 r. Źródło: Newspix.pl / Piotr Kucza
W wieku 39 lat zmarł Maro „Mean Machine” Perak. Zawodnik MMA w przeszłości przygrywał z Polakami: Janem Błachowiczem i Marcinem Tyburą. Chorwat szkolił też byłego mistrza KSW Antuna Racicia.

Chorwacki dziennik z Dubrownika poinformował o śmierci 39-letniego zawodnika MMA Maro „Mean Machine” Peraka. Jak czytamy, okoliczności śmierci sportowca są nieznane. Miał umrzeć nagle, po tym jak niespodziewanie zachorował.

Portal dubrovackidnevnik.net.hr podkreślił, że Perak w trakcie swojej kariery sportowej przyciągnął do sportu wielu młodych ludzi. Często organizował również imprezy charytatywne, których celem było zapewnienie pomocy dla potrzebujących mieszkańców Dubrownika.

Maro Perak nie żyje. W przeszłości walczył z Janem Błachowiczem i Marcinem Tyburą

Chorwat w karierze stoczył 35 pojedynków. Zawodowy rekord „Mean Machine” wynosi 26 zwycięstw, osiem porażek i jeden remis. Swoje pierwsze zwycięstwo odniósł w 2005 roku. Z kolei pierwszą porażkę zanotował na gali KSW 10 w 2008 roku, która odbyła się na warszawskim Torwarze. Perak wówczas mierzył się Janem Błachowiczem i przegrał w drugiej rundzie przez duszenie zza pleców.

Wśród pogromców chorwackiego zawodnika MMA znalazł się również inny Polak. Marcin Tybura okazał się lepszy na gali M-1 Challenge 47 w rosyjskim Orenburgu w 2014 r. Sędzia przerwał pojedynek po ciosach Polaka. Ostatnią zawodową walkę Perak stoczył w 2017 r. na gali United Donbass Cup 2017, gdzie przegrał z Nikitą Krylovem.

MMA. „Mean Machine” wyszkolił byłego mistrza KSW

Chorwat realizował się nie tylko jako zawodnik. W Dubroniku założył klub Ultimate Fight Club Gladiator, niedawno otworzył również sekcję boksu. Szkolił m.in. byłego mistrza KSW Antuna Racicia. W Gladiatorze szkolił się takżę Ante Delij.

Źródło: dubrovackidnevnik.net.hr