Trudny początek, potem odrodzenie. Hurkacz z awansem w Australian Open. „Byłem lekko spięty”

Trudny początek, potem odrodzenie. Hurkacz z awansem w Australian Open. „Byłem lekko spięty”

Dodano:   /  Zmieniono: 
Hubert Hurkacz
Hubert Hurkacz Źródło: Newspix.pl / Marcin Cholewinski
Hubert Hurkacz awansował do drugiej rundy Australian Open. Polak pokonał Zizou Bergsa w czterech setach.

Hubert Hurkacz w pierwszej rundzie wielkoszlemowego Australian Open zmierzył się z Zizou Bergsem. Pierwszy set był bardzo wyrównany, a tenisiści bez problemów wygrywali gemy przy swoim podaniu. Rozstrzygnięcie przyniósł tie-break, w którym lepszy okazał się Belg.

Drugi set przebiegał właściwie według tego samego scenariusza. Zarówno Hurkacz, jak i Zizou zdobywali bez większych trudności gemy, w których serwowali. W drugim i siódmym gemie pojawiły się szanse na przełamanie, ale żaden z zawodników tego nie wykorzystał, więc ponownie o wyniku seta zadecydował tie-break, w którym tym razem to Belg musiał uznać wyższość Polaka.

Hubert Hurkacz kontra Zizou Bergs. Polak melduje się w kolejnej rundzie AO!

Pierwsze przełamanie w meczu nastąpiło w ósmym gemie trzeciego seta. Na tablicy wyników było 5:3 dla Polaka, a chwilę później Hurkacz wygrał gema przy własnym serwisie, co sprawiło, że wyszedł na prowadzenie 2:1 w setach. Belg zaczął wówczas sygnalizować kłopoty zdrowotne i poprosił o przerwę medyczną.

Czwarty set rozpoczął się zupełnie inaczej niż poprzednie, a już w pierwszym gemie Hubert Hurkacz miał kilka szans na przełamanie rywala. To się jednak nie udało, a zaraz później to Polak musiał bronić breakpointów, co robił w skuteczny sposób. Po tym, gdy Belg wyszedł na prowadzenie 2:1, ponownie poprosił o przerwę medyczną.

Zwrot akcji nastąpił w siódmym gemie, kiedy Hubert Hurkacz wykorzystał drugą szansę na przełamanie i wyszedł na prowadzenie 4:3. Z każdą kolejną minutą Polak zaznaczał swoją przewagę, co doprowadziło go do ostatecznego triumfu w meczu. Polak wygrał z Belgiem 3:1 (6:7, 7:6, 6:3, 6:3).

Hurkacz zabrał głos po meczu. „Byłem lekko spięty”

Po meczu Polak powiedział, że w początkowej fazie pojedynku był „lekko spięty” i dłużej, niż zakładał, zajęło mu wejście w mecz. – Niesamowite, ile zawodników mamy na AO. Super, że jest ich coraz więcej. Rywalizują, możemy im kibicować i wzajemnie się wspierać – powiedział, zwracając uwagę na to, jak dobrze polscy tenisiści zaprezentowali się w pierwszej rundzie turnieju. Na zakończenie Hurkacz podziękował też kibicom za wsparcie.

Czytaj też:
Szalony mecz Kamila Majchrzaka. Dramaturgia rodem z Wielkiego Szlema
Czytaj też:
Polka zakończyła swój koszmar! Świetne wieści z Australian Open

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl