Nie ma konfliktu Kowalczyk z trenerem

Nie ma konfliktu Kowalczyk z trenerem

Dodano:   /  Zmieniono: 
Justyna Kowalczyk z trenerem (fot. Irek Dorozanski / newspix.pl) Źródło: Newspix.pl
Konflikt? Tylko o tym czytałam - mówi z uśmiechem Justyna Kowalczyk, pytana, czy rzeczywiście w jej drużynie po mistrzostwach świata w Val di Fiemme doszło do wielkich nieporozumień. Biegaczka i jej trener Aleksander Wierietielny ucinają spekulacje o problemach w ich współpracy - podaje "Przegląd Sportowy".
Podobnie do biegaczki wypowiada się Wierietielny. - Trzeba poustawiać wszystko na swoim miejscu i pracujemy dalej. Nie ma wielkiego konfliktu. Po prostu, szukamy racjonalnych rozwiązań - mówi szkoleniowiec, który po zdobyciu srebrnego medalu przez Polkę w biegu na 30 km stylem klasycznym skrytykował ją za niezrealizowanie taktyki.

- Nie jestem rozczarowany tymi mistrzostwami. Widział pan, że Justyna była bardzo dobrze przygotowana, wydaje mi się, że nawet lepiej niż w Oslo. Nie udało się jednak tego wykorzystać. Mam o to żal i czuję niedosyt. Skrytykowałem Justynę i to nie była tylko moja opinia, ale też zespołu - wyjaśnia w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" trener Kowalczyk.

- Przeczytałam o tym konflikcie w drużynie i co tu dużo mówić, chodzi o wypowiedzi trenera, bo nic innego do mnie nie dotarło. Znam go od piętnastu lat, bo tyle razem pracujemy i niewiele rzeczy jest mnie w stanie zdziwić. Wiele oddał dla sportu, bardzo mocno go przeżywa i dlatego w tym wszystkim tyle emocji. Czasem one uchodzą w różnych kierunkach, tym razem w kierunku mediów - wyjaśnia rzekomy konflikt spokojnie Polka.

pr, "Przegląd Sportowy"