Szybcy i wściekli po polsku

Szybcy i wściekli po polsku

Dodano:   /  Zmieniono: 
Łączy ich miłość do mocy, prędkości i japońskich samochodów. Aby poczuć adrenalinę, w stare auta inwestują dziesiątki tysięcy złotych. A potem się ścigają.

Każdy z nas jest dzieckiem, tylko z wiekiem koszty zabawek rosną – twierdzi Rafał Frączak, właściciel toyoty MR2 z rocznika 1993. Żeby spełnić swoje motoryzacyjne fantazje, zainwestował w nią pieniądze, które z powodzeniem wystarczyłyby mu na nowe auto. Albo i coś więcej. – Sześciocyfrowa kwota na pewno. Grubo ponad stówę. Dawno przestałem liczyć, to są worki pieniędzy – twierdzi. Efekt? Jego toyota przy niskiej masie osiąga moc 420 koni mechanicznych. Słychać ją z kilku kilometrów, dopiero później widać.

Więcej możesz przeczytać w 30/2015 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także