Stadiony są...
W 2008 roku rozpoczęły się prace przy budowie stadionów, obejmujące sześć obiektów - poza Gdańskiem, Poznaniem, Warszawą i Wrocławiem - także Kraków i Chorzów. W grudniu 2008 roku ukazało się rozporządzenie Rady Ministrów określające wykaz przedsięwzięć Euro 2012 obejmujące blisko 140 pozycji. Obok budowy stadionów i infrastruktury miejskiej znalazły się w nim także przygotowania tzw. centrów pobytowych, w których zamieszkać mieli przyszli finaliści. Zaplanowane terminy oddania stadionów do użytkowania na rok przed mistrzostwami okazały się trudne do spełnienia. Najszybciej, już 20 września 2010 roku, zrealizowana została inwestycje w Poznaniu, gdzie rozbudowano i zmodernizowano Stadion Miejski. Rok później oddano do użytku stadiony we Wrocławiu i Gdańsku. W tym samym czasie na głównej polskiej arenie mistrzostw - Stadionie Narodowym w Warszawie - trwała walka z czasem i usterkami. Pierwotny termin zakończenia prac, wyznaczony na 30 czerwca, przesunięty został na 30 listopada 2011. Pozwolenie na użytkowanie stadion otrzymał w połowie grudnia, ale nadal trwały prace przy płycie boiska, co spowodowało odwoływanie kolejnych imprez. Pierwszy mecz na Stadionie Narodowym odbędzie się 29 lutego, dokładnie na 100 dni przed pierwszym gwizdkiem Euro 2012.
Europejska centrala piłkarska od początku bacznie obserwowała przebieg przygotowań, zwracając szczególną uwagę na dwa obszary - stadiony i lotniska. Prezydent Platini ponaglał gospodarzy, zarówno po ukraińskiej jak i po polskiej stronie. Podejmowane przez niego decyzje potwierdzały jednak, że UEFA wierzy zapewnieniom, iż wszystko będzie gotowe na czas - w grudniu 2009 roku zapadła ostateczna decyzja, że mecze odbędą się w czterech polskich i czterech ukraińskich miastach. Zaważyły na niej postępy w budowie stadionów oraz rozbudowie i modernizacji lotnisk w miastach-gospodarzach....dróg nie ma
Znacznie mniej absorbowały UEFA problemy z połączeniami drogowymi i kolejowymi. Piłkarska centrala w pewnym stopniu sama skomplikowała polskie plany decydując o połączeniu w pary Gdańska i Poznania oraz Warszawy i Wrocławia. Pierwotne założenia przewidywały natomiast układ Warszawa-Gdańsk, Wrocław-Poznań, korzystniejszy z punktu widzenia transportu. Na początku 2009 roku minister infrastruktury Cezary Grabarczyk zapowiadał, że do Euro będzie w Polsce ponad 1600 km autostrad i ponad 2400 km dróg ekspresowych. Część z nich istnieć będzie jednak tylko na papierze - na kilka miesięcy przed Euro trwają prace przy budowie 1 380 km dróg, w tym 643 km autostrad, 631 km dróg ekspresowych i 86 km obwodnic. W budowie jest 29 odcinków autostrad, 43 odcinki dróg ekspresowych oraz 12 obwodnic na drogach krajowych.
Zakończenie wielu inwestycji zaplanowano na maj 2012 roku, ale już dziś wiadomo, że nie będą w całości gotowe autostrady A1, A2 i A4, a niektóre odcinki, między inny ponad 90-kilometrowy odcinek Stryków-Konotopa, w najlepszym razie uzyskają tzw. przejezdność, a ukończone zostaną już po Euro. Uzasadnione obawy budzi także bardzo długi czas przejazdu koleją pomiędzy miastami-gospodarzami. PKP zapowiada jednak, że trwające na wielu trasach prace modernizacyjne zostaną na czas trwania turnieju wstrzymane, co pozwoli skrócić podróż np. z Warszawy do Gdańska.
PAP, arb