Poznań: Chorwaci chcieli się bić... z Chorwatami

Poznań: Chorwaci chcieli się bić... z Chorwatami

Dodano:   /  Zmieniono: 
W Poznaniu chciały się ze sobą bić dwie grupy kibiców z Chorwacji (fot. EPA/Sasa Zinaja/PAP) 
Zarówno w Gdańsku, jak i w Poznaniu – miastach, w których 10 czerwca rozgrywano mecze Euro 2012 – było spokojnie – zapewnił rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Sokołowski. - W Poznaniu, biorąc pod uwagę te kilkanaście tysięcy osób na Starym Mieście, Strefę Kibica, w której było ponad 20 tys. osób, no i pełen stadion, na razie to, co się wydarzyło, to są drobne incydenty – przekonywał Sokołowski tuż po zakończeniu spotkania, w którym Chorwacja pokonała Irlandię 3:1.

Z punktu widzenia zabezpieczenia do najpoważniejszego incydentu doszło na poznańskim Starym Mieście, gdzie próbowały się ze sobą zetrzeć dwie grupy chorwackich kibiców – jedni w drugich rzucali butelkami i  krzesłami. - Siły policyjne wprowadzono natychmiast, więc nie dano im  jakichkolwiek szans na rozwinięcie skrzydeł – zaznaczył rzecznik KGP. Miejsca, w których w Poznaniu gromadzili się kibice, zabezpieczało ok. 2,5 tys. policjantów.

Spokojnie było też, według policji, w Gdańsku, gdzie rozegrano mecz Hiszpanii z Włochami (1:1). - Nie odnotowano żadnych poważniejszych incydentów związanych z zabezpieczeniem meczu –  poinformowała rzeczniczka prasowa pomorskiej policji Joanna Kowalik-Kosińska. Nad bezpieczeństwem w czasie imprezy czuwało 1,5 tys. funkcjonariuszy wspieranych przez dwa śmigłowce oraz patrole policjantów z  zagranicy: Hiszpanii, Włoch i Niemiec.

PAP, arb