Euro 2016: Sensacja w grupie F! Węgrzy lepsi od Austrii. Islandia zatrzymała Portugalię

Euro 2016: Sensacja w grupie F! Węgrzy lepsi od Austrii. Islandia zatrzymała Portugalię

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Zoltan Stieber
Zoltan Stieber / Źródło: Twitter / @UEFAEURO
W pierwszym meczu grupy F na Euro 2016 Austria przegrała z Węgrami 0:2. Kolejna niespodzianka miała miejsce w Saint-Etienne, gdzie Portugalia zremisowała z Islandią 1:1.

Na początku wtorkowych zmagań na Euro 2016 byliśmy świadkami wielkiej niespodzianki. W pierwszym meczu w grupie F Austria przegrała z Węgrami 0:2. W pierwszym składzie Węgrów zagrało dwóch zawodników z Ekstraklasy - Tamas Kadar z Lecha Poznań oraz Richard Guzmics z Wisły Kraków. Całe spotkanie na ławce rezerwowych spędził napastnik Legii Warszawa Nemanja Nikolić. Gergo Lovrencsics, który do końca czerwca jest zawodnikiem „Kolejorza” nie wystąpił z powodu kontuzji.

Decydująca druga połowa

Mecz do przerwy nie porywał, można powiedzieć, że było to do tej pory najsłabsze 45 minut na Euro 2016. Po zmianie stron oglądaliśmy już jednak inne widowisko. W 62. minucie Węgrzy objęli prowadzenie. Szalai wykończył akcję po podaniu Kleinheislera i mieliśmy 1:0. Chwilę później  drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką został ukarany Aleksandar Dragović, który chwilę wcześniej sfaulował Tamasa Kadara. Austriacy musieli więc gonić wynik w osłabieniu. Decydujący cios Węgrzy zadali w 87. minucie. Stieber, który siedem minut wcześniej pojawił się na boisku popisał się precyzyjnym lobem i podwyższył wynik na 2:0. Sędzia wkrótce zakończył spotkanie i sensacja w grupie F stała się faktem.

twitter

Debiutanci sprawili niespodziankę

O godz. 21 w Saint-Etienne rozpoczął się drugi wtorkowy mecz w grupie F. Tym razem punkty straciła Portugalia, która była zdecydowanym faworytem w starciu z Islandią. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1. 

Ostatnie wtorkowe stracie na Euro 2016 lepiej zaczęli Portugalczycy, którzy od pierwszego gwizdka ruszyli do ataku. Pewnie między słupkami spisywał się jednak Halldórsson. Zespół z Cristiano Ronaldo na czele dopiął swego w 31. minucie. Gomes dostał piłkę z prawej strony boiska i w porę dostrzegł w szesnastce Naniego. 29-latek dostał futbolówkę i pewnie wykończył akcję. Był to jego gol numer 18 w barwach narodowych i sześćsetna bramka w historii mistrzostw Europy w piłce nożnej. 

Islandia przegrywała, ale nie miała zamiaru poddać się bez walki. Jej wysiłek został nagrodzony w 50. minucie. Bjarnason wykorzystał dobre dośrodkowanie Gudmundssona z prawej strony i na tablicy wyników mieliśmy remis. Do samego końca trwała wymiana ciosów, ale Islandia, dla której był to pierwszy występ na Euro w historii dzielnie się broniła. Momentami wydawało się, że Portugalia może nie wywalczyć nawet jednego punktu w tym spotkaniu. Remis 1:1 to i tak spora sensacja. W końcowy wynik nie mógł uwierzyć nawet Ronaldo, którego mina po ostatnim gwizdku mówiła sama za siebie. 

Źródło: Wprost.pl
 2

Czytaj także