Joanna Fiodorow: Nie zdążyłam ocknąć się po konkursie, a już miałam sp********

Joanna Fiodorow: Nie zdążyłam ocknąć się po konkursie, a już miałam sp********

Joanna Fiodorow
Joanna Fiodorow / Źródło: Newspix.pl / CYFRASPORT
Joanna Fiodorow zakończyła karierę profesjonalnej młociarki chwilę po powrocie z Tokio. W rozmowie z „Przeglądem Sporotwym” opowiedziała o swoich olimpijskich przeżyciach, końcu kariery i przyszłości jako trenerka Wojciecha Nowickiego.

Dla Joanny Fiodorow były z pewnością rozczarowującym doświadczeniem. Reprezentantka Polski nie zdołała zdobyć swojego upragnionego medalu i wróciła do Polski z niczym. – Żeby świętować w Tokio, zabrakło mi może dwóch tygodni, a moje ciało odzyskałoby pełnię swoich możliwości – powiedziała w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” młociarka, przyznając tym samym, że do pełni formy zabrakło jej naprawdę niewiele.

Koniec kariery Fiodorow

Fiodorow gdy tylko wróciła po nieudanym dla siebie konkursie do wioski olimpijskiej w Tokio, czuła się „rozwalona psychicznie”. Praktycznie od razu dowiedziała się, że musi się pakować, ponieważ następnego dnia rano ma lot do Polski. – Jeszcze nie zdążyłam ocknąć się po konkursie, niespełnionych marzeniach, a już miałam sp******** – skomentowała zawodniczka.

Reprezentantka Polski od razu po igrzyskach podjęła decyzję o zakończeniu kariery, a jej pożegnaniem miał być Memoriał Kamili Skolimowskiej na Stadionie Śląskim. – Chciałam, żeby te pożegnalne rzuty jakoś wyglądały, ale jednocześnie tak trudno było zmusić się do wyjścia na trening. To już nie sprawiało mi przyjemności – powiedziała wicemistrzyni świata z Dohy.

Nieoczekiwana zmiana planów

Po memoriale Fiodorow miała plan, aby zmienić życie i wyprowadzić się do Stanów Zjednoczonych. Swoje zamiary postanowiła drastycznie zmodyfikować, kiedy usłyszała od mistrza olimpijskiego Wojciecha Nowickiego zaskakującą propozycję – zostania jego trenerem. – W ogóle nie podejrzewałam, że może mi coś takiego zaproponować – przyznała wicemistrzyni świata z 2019 roku. – Nasza praca ma potrwać do Paryża, ale jeśli coś się nie będzie układać, to nie będziemy tego ciągnąć na siłę – powiedziała Fiodorow.

Medal olimpijski będzie dla polskiej młociarki zawsze niedoścignionym marzeniem. – Mam trzy medale: dwa brązowe z mistrzostw Europy i tytuł wicemistrzyni świata, okraszony rekordem życiowym (76,35 m). Brakuje tylko tego najcenniejszego – z igrzysk, w których startowałam trzy razy. Wtedy czułabym się spełniona na 110 procent – powiedziała Fiodorow. Zaznaczyła też, że nawet jeśli jako trenerka Nowickiego doprowadzi go do podium igrzysk w Paryżu, nie uda jej się zrekompensować braku własnego krążka.

Czytaj też:
Dwa miesiące temu walczyła o medal w Tokio. 26-letnia biegaczka nie żyje

Opracował:
Źródło: Przegląd Sportowy
 0

Czytaj także