Zapłacą 6 mln euro za zmarłego piłkarza. FIFA rozstrzygnęła spór o Emiliano Salę

Zapłacą 6 mln euro za zmarłego piłkarza. FIFA rozstrzygnęła spór o Emiliano Salę

Kibice Nantes żegnający Emiliano Salę
Kibice Nantes żegnający Emiliano Salę Źródło: Newspix.pl / Icon Sport
Występujące w Championship Cardiff City nie wymiga się od zapłacenia francuskiemu Nantes 6 milionów euro za Emiliano Salę. Zawodnik w styczniu tego roku zginął w katastrofie lotniczej, co oprócz wielu innych konsekwencji wywołało także spór natury finansowej.

W trakcie poszukiwań 28-letniego Emiliano Sali oraz już po pogodzeniu się z jego śmiercią, władze oraz kibice klubu Cardiff City głośno wyrażali wsparcie dla rodziny zawodnika, traktując go jak jednego ze swoich. Kiedy jednak przyszło do płatności, włodarze klubu szybko zapomnieli o emocjach związanych z tym tragicznym transferem. Ich zdaniem Sala formalnie nie był jeszcze piłkarzem Cardiff.

Spór pomiędzy kupującym Cardiff i sprzedającym Nantes musiała więc rozstrzygnąć FIFA. Specjalnie do tego powołane ciało wydało kompromisowy wyrok. Anglików zmuszono jedynie do zapłaty pierwszej raty umówionej kwoty, czyli 6 milionów euro. Decyzję tę oparto na treści umowy, którą oba kluby zawarły 19 stycznia. Sala miał pomóc Cardiff w utrzymaniu się w Premier League. Ostatecznie klub ten spadł do niższej klasy rozgrywkowej – Championship. Po 9 kolejkach tego sezonu zajmuje w niej 12. miejsce.

Śmierć Emiliano Sali

Emiliano Sala w sobotę 19 stycznia 2019 roku podpisał kontrakt z Cardiff City, klubem angielskiej Premier League. 28-latek trafił tam z francuskiego Nantes, a jego poprzedni pracodawca na transakcji miał zarobić 15 mln funtów. To właśnie z miasta, w którym w ostatnim czasie występował argentyński piłkarz, 22 stycznia wyruszyła awionetka, która niestety nie dotarła do Cardiff.

Awionetka z piłkarzem Emiliano Salą i Davidem Ibbotsonem zniknęła z radarów 21 stycznia. Oficjalne poszukiwania zaginionych zakończyły się 24 stycznia. Bliscy piłkarza oraz kibice i jego koledzy z boisk nie mogli pogodzić się z przerwaniem akcji poszukiwawczej, więc zorganizowali w sieci specjalną zbiórkę pieniędzy. Wśród osób, które dołączyły do składki, znaleźli się m.in. trener FC Nantes Vahid Halilhodzic oraz piłkarze: Ilkay Guendogan, Adrien Rabiot, Dimitri Payet i Kylian Mbappe. Wspólnie uzbierano ponad 270 tysięcy euro. O wznowienie poszukiwań zaapelował także Leo Messi. „Dopóki jest choć cień szansy, na znalezienie go żywego, nie przerywajmy akcji” – pisał na swoim profilu na Instastories. Kilka dni później pieniądze zebrane w internetowej zbiórce pozwoliły na wznowienie poszukiwań.

Wrak samolotu, którym podróżowali zaginieni, udało się zlokalizować w niedzielę 3 lutego. W poniedziałek 4 lutego przy pomocy zdalnie sterowanej małej łodzi podwodnej z zamontowanymi kamerami ustalono, że we wnętrzu maszyny znajduje się pojedyncze ciało. Informację potwierdziła rządowa organizacja Air Accident Investigation Branch (AAIB).

W czwartek 8 lutego w godzinach wieczornych policja z Dorset przekazała, że wyłowione z wraku awionetki zwłoki należały do 28-letniego piłkarza. „Rodziny pana Sali i pilota Davida Ibbotsona zostały poinformowane i zostaną otoczone opieką wyszkolonych oficerów. Nasze myśli pozostają z nimi w tym trudnym czasie. Okoliczności tej śmierci wciąż będą badane przez naszą policję” – pisano w wydanym oświadczeniu.

Czytaj też:
Nie żyje Kornel Morawiecki. Premier ujawnia ostatnie słowa ojca

Opracował:
Źródło: Guardian