Krzysztof Stanowski ostro odpowiada na artykuł Szymona Jadczaka. Afera korupcyjna i osoba „Fryzjera” w tle

Krzysztof Stanowski ostro odpowiada na artykuł Szymona Jadczaka. Afera korupcyjna i osoba „Fryzjera” w tle

Krzysztof Stanowski, znany dziennikarz sportowy
Krzysztof Stanowski, znany dziennikarz sportowy Źródło: Newspix.pl / Adam Starszyński / PressFocus
Krzysztof Stanowski postanowił odpowiedzieć Szymonowi Jadczakowi na stawiane mu zarzuty przez dziennikarza śledczego. Chodzi o relacje założyciela weszlo.com i Kanału Sportowego z Ryszardem „Fryzjerem” Forbichem.

Kwestia rzekomego udziału Czesława Michniewicza w procederze korupcyjnym sprzed wielu lat zaczyna zataczać coraz szersze kręgi. Szymon Jadczak nie odpuszcza w tej sprawie, a w swoim najnowszym artykule poddał w wątpliwość również relacje Krzysztofa Stanowskiego z szefem mafii ustawiającej mecze. Dziennikarz Wirtualnej Polski opublikował tekst, w którym opisał relacje założyciela serwisu weszlo.com i Kanału Sportowego z Ryszardem Forbichem.

Szymon Jadczak napisał o kontaktach Krzysztofa Stanowskiego z Ryszardem „Fyzjerem” Forbichem

Zanim artykuł ukazał się na łamach wspomnianego portalu, Jadczak wysłał Stanowskiemu listę pytań dotyczących „Fryzjera”, a także krótki deadline na odesłanie odpowiedzi. Znany redaktor sportowy odpowiedział mu wówczas za sprawą swoich mediów społecznościowych w typowy dla siebie sposób, to znaczy ironizując na temat (jego zdaniem) idiotycznych pytań.

Dzień później w sieci ukazał się tekst, w którym Jadczak napisał, że Stanowski kontaktował się z Czesław Michniewiczem niedługo po wybuchu afery korupcyjnej w polskiej piłce, z kolei sam trener niedługo później telefonował do Forbicha. W artykule czytamy również historię, którą założyciel Kanału Sportowego opisał we własnej książce. Dotyczyła ona pomocy, której szef mafii korupcyjnej udzielił młodemu wówczas dziennikarzowi sportowemu w sytuacji, gdy jeden z sędziów zagroził redaktorowi sądem.

Krzysztof Stanowski ostro odpowiedział Szymonowi Jadczakowi

Niedługo potem na Twitterze Stanowski odpowiedział Jadczakowi, ironizując. „Piękne śledztwo. Co robi dziennikarz pracujący w piłce, gdy zatrzymany jest sędzia? Dzwoni do ludzi ze środowiska, których zna najlepiej, by dowiedzieć się czegoś więcej. Co robi Szymon Jadczak? Sugeruje, że tak nie wolno. No i mam dwa połączenia z »Fryzjerem« przez dwa lata” – napisał.

W kolejnym wpisie jednak Stanowski odniósł się do zarzutów mu stawianych zdecydowanie bardziej na poważnie. „Zachęcam do zapoznania się z moją odpowiedzią na artykuł (?) Szymona Jadczaka. Poniżej trzy screeny. Ocenę, czy kolega Szymon się skompromitował, czy nie, zostawiam wam” – dodał.

twitter

Źródło: Twitter @K_Stanowski / wp.pl
 1

Czytaj także