Bayern Monachium w ostatnim czasie zmaga się z problemami personalnymi, a w meczach Bawarczyków najbardziej odczuwalny jest brak Joshuy Kimmicha, który stanowi o sile linii pomocy mistrza Niemiec. Polskie media koncentrują się z kolei na Robercie Lewandowskim, który w dwóch ostatnich meczach Bayernu nie zdołał wpisać się na listę strzelców. Kapitan Biało-Czerwonych szansę na przełamanie otrzymał już we wtorek 14 grudnia, kiedy to podopieczni Juliana Nagelsmanna mierzyli się na wyjeździe z VfB Stuttgart.
Bundesliga. Serge Gnabry otworzył wynik spotkania
Bawarczycy od pierwszych minut przeważali, a w 10. minucie po groźnej akcji z prawej strony na bramkę Floriana Muellera uderzał Serge Gnabry. Strzał był jednak niecelny, podobnie jak próba Roberta Lewandowskiego z dystansu. Polak po raz kolejny doszedł do sytuacji strzeleckiej po podaniu Thomasa Muellera, ale jego płaskie uderzenie w środek bramki nie sprawiło problemów golkiperowi Stuttgartu.
W ekipie gości najbardziej aktywny był Gnabry, który raz po raz szukał szansy na otworzenie wyniku. W 18. minucie reprezentant Niemiec próbował przelobować Muellera, ale ten zdołał odbić piłkę. Gracz Bayernu dopiął swego na kilka minut przed przerwą, pokonując bramkarza Stuttgartu precyzyjnym strzałem z kilkunastu metrów.
Bundesliga. Robert Lewandowski znowu strzela
Po zmianie stron gospodarze szukali szansy na wyrównanie, ale to Bawarczycy ponownie popisali się skuteczną akcją. W roli głównej wystąpił Gnabry który, podobnie jak w pierwszej części spotkania, również w 53. minucie strzałem z kilkunastu metrów pokonał Muellera.
Lewandowski przez większą część spotkania nie był w stanie wypracować sobie stuprocentowej sytuacji, a koledzy z drużyny rzadko dogrywali do Polaka wówczas, gdy ten znajdował się w polu karnym. Kapitan Biało-Czerwonych w 69. minucie w końcu jednak wpisał się na listę strzelców, wygrywając pojedynek sam na sam z Muellerem i efektownym lobem pokonując bramkarza Stuttgartu. Trzy minuty później Gnabry wyłożył piłkę wbiegającemu w pole karne Lewandowskiemu, który po raz drugi wpisał się na listę strzelców.
VfB Stuttgart nie był w stanie podnieść się po szybko straconej bramce. Już w 74. minucie było 0:5, a hat-tricka przypieczętował Gnabry, który wykorzystał niefrasobliwe wybicie piłki przez bramkarza ekipy gospodarzy. W 83. minucie blisko podobnego osiągnięcia był Lewandowski, jednak piłka po strzale Polaka z ostrego kąta trafiła w słupek. Ostatecznie wynik spotkania nie uległ zmianie, a Bayern pewnie zainkasował kolejne trzy ligowe punkty.
Czytaj też:
Kibice zwyzywali piłkarzy Śląska i kazali im oddać koszulki. „Patrzcie ilu nas tu jest”