„Zabiegaliśmy o niego od maja”. Duży i ważny transfer Rakowa Częstochowa

„Zabiegaliśmy o niego od maja”. Duży i ważny transfer Rakowa Częstochowa

Walerian Gwilia
Walerian Gwilia / Źródło: Newspix.pl / Jakub Ziemianin / 400mm.pl
Duży i dość niespodziewany transfer przeprowadził Raków Częstochowa w przedostatnim dniu letniego okienka transferowego w Ekstraklasie. Do zespołu Marka Papszuna dołączył Walerian Gwilia, który wcześniej występował w Legii Warszawa.

Raków Częstochowa coraz odważniej rozpycha się nie tylko w polskim i europejskim futbolu, ale też na rynku transferowym. Świadczy o tym fakt, że do drużyny tej właśnie przyszedł Walerian Gwilia, jeden z lepszych środkowych pomocników Ekstraklasy w ostatnich latach. Gruzin podpisał z klubem dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia go o kolejny rok.

Kilka miesięcy starań

– To była bardzo trudna operacja. Zabiegaliśmy o Waleriana od maja tego roku i cieszymy się, że do nas dołączył. To zawodnik na pozycję numer osiem, ma zupełnie inną charakterystykę niż zawodnicy, których obecnie posiadamy w składzie – stwierdził Paweł Tomczyk, dyrektor sportowy Rakowa, cytowany na oficjalnej stronie klubu.

Jak częstochowianom udało się przekonać Gwilię? Łatwa część transferu polegała na tym, że pozostawał bez klubu od 1 lipca, po tym jak opuścił Legię Warszawa. Ta rzekomo nie była w stanie sprostać jego oczekiwaniom finansowym. Tajemnicą poliszynela jest jednak fakt, że Gruzin liczył na dobre oferty zza polskiej granicy i do samego końca okienka łudził się w kwestii wpłynięcia takowych.

Kłopot bogactwa

Stało się jednak inaczej i dlatego w końcu Gwilia wylądował w Rakowie. Marek Papszun ma teraz bardzo mocno obstawiony środek pola, gdzie mogą występować także Igor Sapała, Miguel Luis, Marko Poletanović czy Giannis Papanikolaou. Ben Lederman także, choć on najpierw musi uporać się z kontuzją więzadeł.

Dla Gwilii Raków będzie trzecim polskim klubem. Wcześniej grał w Górniku Zabrze i Legii Warszawa. W Ekstraklasie wystąpił jak dotąd 71 razy, strzelił dziewięć goli i zanotował jedenaście asyst.

Czytaj też:
Michniewicz o transferze Celhaki: „Nie widziałem go na oczy”. Szpilka wobec Mioduskiego i Kucharskiego?

Opracował:
Źródło: Raków Częstochowa / Wprost.pl
 0

Czytaj także