Angielski gigant wziął Kacpra Kozłowskiego na celownik. Może pobić rekord Ekstraklasy

Angielski gigant wziął Kacpra Kozłowskiego na celownik. Może pobić rekord Ekstraklasy

Kacper Kozłowski
Kacper Kozłowski / Źródło: Newspix.pl / Krzysztof Cichomski
Wielki transfer Kacpra Kozłowskiego wydaje się praktycznie przesądzony. W ostatnich dniach znów zrobiło się głośno na ten temat, a najnowsze doniesienia w jego sprawie jeszcze podgrzewają atmosferę. Polakiem interesuje się angielski gigant.

Nie ma w Ekstraklasie bardziej rozchwytywanego młodego Polaka niż Kacper Kozłowski. Wychowanek Pogoni Szczecin już wkrótce ma zostać bohaterem głośnego transferu. Wiemy już, który z angielskich gigantów najbardziej interesuje się pomocnikiem. Chodzi o Manchester City, o czym możemy przeczytać na łamach sport.tvp.pl.

Ekstraklasa 2021/22. Manchester City chce Kacpra Kozłowskiego

„Z naszych informacji wynika, że lider Premier League byłby skłonny zapłacić za Kozłowskiego ponad dziesięć milionów euro. Skauci The Citizens obserwowali Kozłowskiego w trakcie meczów ostatnich meczów. Piłkarz był oglądany przez Anglików przynajmniej kilka razy” – czytamy w tekście zamieszczonym na wspomnianym wcześniej portalu.

Gdyby Obywatele rzeczywiście zdecydowali się wykupić pomocnika Portowców, prawdopodobnie bylibyśmy świadkami rekordowej operacji w skali Ekstraklasy. Do tej pory najdroższym zawodnikiem sprzedanym przez polski klub jest Jakub Moder. Według portalu transfermarkt.de Brighton wykupił wychowanka Kolejorza za 11 milionów euro. Kozłowski może kosztować jeszcze więcej.

Z tym samym zespołem łączono zresztą samego piłkarza Pogoni. Ostatecznie jednak wydaje się, że bliższa prawdy będzie wersja Macieja Rybusa, który też niedawno wypowiedział się w tej sprawie. – Podobno Kacper dogadał się już z jakimś top-klubem z Anglii, gdzie ma przejść po sezonie – mówił na antenie Weszło FM. Wcześniej rozgrywającym interesował się również Lokomotiv Moskwa, ale ten kierunek na razie wydaje się wykluczony.

Czytaj też:
Bartosz Kapustka może zmienić klub. Jest jeden problem

Opracował:
Źródło: sport.tvp.pl
 0

Czytaj także