Lukas Podolski znów atakuje. Czerwona kartka tuż przed II turą wyborów

Lukas Podolski znów atakuje. Czerwona kartka tuż przed II turą wyborów

Lukas Podolski
Lukas Podolski Źródło: Shutterstock / Mikołaj Barbanell
Lukas Podolski to nie tylko piłkarska gwiazda Zabrza. Piłkarz mocno angażuje się także w poprawę sytuacji klubu. Tuż przed wyborami ponownie wbił szpilę w zarządzających.

Górnik Zabrze to zadziwiający przypadek klubu, który pomimo problemów organizacyjnych zadziwiająco dobrze radzi sobie w rozgrywkach PKO Ekstraklasy. Zespół Jana Urbana jest rewelacją rundy wiosennej, mocno punktując nawet z najlepszymi. Nie zmienia to jednak sytuacji wewnątrz klubu. Wciąż często mówi się o braku wypłat czy słabym zarządzaniu ze strony władz.

Lukas Podolski z dużym żalem do władz Górnika Zabrze

Klub należy do miasta, którym od lat zarządza Małgorzata Mańka-Szulik. Obecna prezydent walczy o reelekcję. Nie udało jej się wygrać w I turze, więc w niedzielę powalczy w drugiej z Agnieszką Rupniewską. Kontrkandydatka jest otwarcie popierana przez Lukasa Podolskiego, który od wielu miesięcy na każdym kroku wbija szpile w swój w klub, w którym decydujący głos ma włodarz miasta.

Podolski, który w mediach społecznościowych punktował słaby stan organizacyjny klubu, ponownie otworzył się przed kibicami. Wystąpił w spotkaniu online na Twitterze, gdzie wspomniał o swoich dokonaniach w zespole. Zdradził, że przyprowadził do klubu sponsorów, a także wspomógł klub finansowo przy transferach Yokoty. Nigdy nie doczekał się podziękowań.

– Nigdy nie usłyszałem: Lukas, dzięki, jak możemy Ci pomóc? Masz jakieś plany, w których możemy razem pracować? Jak z miasta nie usłyszysz nic takiego, to już wiesz, co to za ludzie. To czas na to, by pokazać im czerwoną kartkę – powiedział Podolski nawiązując do zaplanowanej na niedzielę drugiej tury wyborów w Zabrzu.

twitter

Górnik Zabrze walczy o europejskie puchary

Górnik Zabrze zajmuje siódme miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy. Klub ze Śląska traci siedem punktów do lidera Jagiellonii Białystok. Z kolei do miejsca gwarantującego grę w europejskich pucharach drużynie brakuje zaledwie trzech „oczek”.

Czytaj też:
Robert Lewandowski mocno krytykowany. Chodzi o jedną decyzję
Czytaj też:
Sensacyjna oferta pracy dla Adama Nawałki. Wiadomo, kto go polecił

Opracował:
Źródło: X / Czwarta Trybuna