Reprezentacja Polski zlekceważyła Słowację? Jest video z odprawy. Przed czym ostrzegał Sousa?

Reprezentacja Polski zlekceważyła Słowację? Jest video z odprawy. Przed czym ostrzegał Sousa?

Paulo Sousa
Paulo Sousa / Źródło: Newspix.pl / Łukasz Grochala / Cyfrasport
Przegrany mecz Polski ze Słowacją (1:2) na Euro 2020 wywołał oburzenie wśród kibiców i trudno się temu dziwić. Później oliwy do ognia dolał jeszcze dziennikarz TVP, Michał Zawacki, jednak jak się okazuje, postawione przez niego zarzuty były niesłuszne. Wiele wyjaśnia filmik z kanału „Łączy nas Piłka”, na którym widać odprawę przedmeczową Paulo Sousy.

Burza zaczęła się 16 czerwca od słów dziennikarza TVP, który stwierdził, iż Biało-Czerwoni zupełnie zlekceważyli naszych południowych sąsiadów. – Mam informację z bardzo bliskich kręgów kadry. Dowiedziałem się, że sztab praktycznie z automatu dopisał nam trzy punkty za mecz ze Słowacją i tak naprawdę cała koncentracja i przygotowania dotyczyły tylko spotkania z Hiszpanią. Mówię to, ponieważ trzeba już złożyć ten parasol ochronny nad – stwierdził Michał Zawacki.

Polska – Słowacja. Paulo Sousa ostrzegał reprezentantów Polski

Odpowiedzią na ten zarzut jest poniekąd video, jakie pojawiło się na kanale „Łączy Nas Piłka”. Są to tak zwane „kulisy meczu” i w pewnym momencie widać na nich fragment odprawy, dotyczący tego, jak niwelować atuty Słowaków. Paulo Sousa mówił między innymi o ich agresywnej grze fizycznej, z którą nie zawsze sobie radziliśmy.

– Musimy wchodzić w kontakt, musimy kryć ich krótko. Jeden kryje krótko, drugi go asekuruje. Jeśli dojdzie do starcia, mamy je wygrać i przekazać piłkę naszym napastnikom. Nie zostawiać jej tu, bo oni są szybcy. Agresywnie atakują przestrzeń, idą do przodu, przede wszystkim pomocnicy. Skrzydłowy po ich lewej stronie jest szybki. Dlatego ważne, by nasz „piwot” zawsze był po tej stronie, gdzie piłka. Gdy jest zagrana, idę za nią, żeby być filtrem dla naszych obrońców – podkreślał Portugalczyk.

. Paulo Sousa o kryciu Skriniara

Jedną z ważniejszych kwestii, które poruszył selekcjoner reprezentacji Polski, było też pilnowanie Milana Skriniara przy rzutach rożnych i wolnych. Sztab naszej kadry doskonale wiedział, jak groźny potrafi być obrońca Interu Mediolan.

– Zazwyczaj Skriniar jest dla nich kluczowym graczem. Mają trzy strefy przy rzutach rożnych. Pierwsza to przewidywanie piłki na bliższy słupek, druga na dalszy słupek – też ze Skriniarem, to ich punkt odniesienia – i jeszcze w okolicach punktu wykonywania karnego. Tam robi małe ruchy, nie musi dużo się przemieszczać. To silniejszy gość. Myślimy o tym, żeby zastosować krótkie krycie na niego. Także wtedy, gdy kryjący nie jest większy od niego. Musi pracować z tym kryciem, by go powstrzymać, by przewidywać, by pracować ciałem – uczulał Sousa swoich piłkarzy.

Jak jednak pamiętamy, mimo tych wskazówek Polacy (Jan Bednarek, Kamil Glik i Kamil Jóźwiak) nie zdołali zatrzymać Skriniara, ponieważ nie zastosowali się do porad Paulo Sousy. Niemniej relacja z odprawy powinna uciąć dyskusję na temat przygotowań Polaków do tego meczu i spekulacji, że Słowacy zostali zlekceważeni przez sztab.

Czytaj też:
Euro 2020. Jakie mecze odbędą się 17 czerwca? Zapowiedź, terminarz i rozpiska spotkań

Źródło: Łączy Nas Piłka
+
 1

Czytaj także