Dobry występ Zielińskiego to klucz do pokonania Szwedów? „Dla mnie ten piłkarz to zagadka”.

Dobry występ Zielińskiego to klucz do pokonania Szwedów? „Dla mnie ten piłkarz to zagadka”.

Piotr Zieliński w meczu z Hiszpanią
Piotr Zieliński w meczu z Hiszpanią Źródło: Newspix.pl / Lukasz Grochala / cyfrasport
Kibice, dziennikarze i eksperci są zgodni – Piotr Zieliński będzie kluczowym zawodnikiem w meczu reprezentacji Polski ze Szwecją. Czy pomocnik Napoli wreszcie zagra na miarę swojego potencjału i poprowadzi nas do zwycięstwa? Nie wszyscy są co do tego przekonani.

23 czerwca Biało-Czerwoni zagrają ze Szwecją w ostatniej kolejce fazy grupowej mistrzostw Europy. Aby awansować do dalszej fazy turnieju, Polacy muszą wygrać to spotkanie. Nie będzie to łatwe, ponieważ nasi rywale słyną z żelaznej defensywy – w ostatnich siedmiu meczach stracili zaledwie jedną bramkę: w sparingu z Armenią. Jako drużyna Janne Anderssona awans ma już zapewniony, dziś prawdopodobnie znów będzie głównie broniła dostępu do własnej bramki.

Bogusław Kaczmarek wątpi w Piorta Zielińskiego

A skoro tak, pierwszoplanową rolę powinien dziś odegrać Piotr Zieliński. Czy pomocnik udźwignie presję? Odpowiedź na to pytanie nie jest oczywista, ponieważ dotychczas zawodnik Napoli często zawodził w meczach , z rzadka prezentując się satysfakcjonująco. Wątpliwości wobec niego wyraził też trener Bogusław Kaczmarek na łamach „Przeglądu Sportowego”.

– Piotrek to dla mnie zagadka. Jakby był złożony z dwóch postaci. Piotra z Napoli i Piotra z kadry. Kiedyś zażartowałem, że pierwszy telefon trener Sousa powinien wykonać do Gennaro Gattuso, by Piotrek z klubu, chociaż w minimalny sposób pokazał się w drużynie narodowej. ma przebłyski, ale to za mało. Jego najlepszy występ w kadrze to wciąż mecz z Danią w 2012 roku. Cały czas czekamy na kolejny – powiedział Kaczmarek.

Kaczmarek: Paulo Sousa źle spożytkował kilka meczów

Według legendarnego polskiego szkoleniowca selekcjoner Biało-Czerwonych też nie ustrzegł się błędów na początku swojej przygody z tą drużyną. Według niego sam fakt, iż posiadamy w kadrze wybitne jednostki, wcale nie musi świadczyć o tym, że wygramy ze Szwecją.

– W naszej drużynie są duże postaci, Lewandowski to cyborg. Ale mieć zasoby ludzkie, a wykorzystać je, to dwie różne sprawy. Uważam, że co najmniej trzy-cztery gry poprzedzające Euro 2020 nie zostały spożytkowane we właściwy sposób, czyli tak, aby trener Sousa wiedział na kogo i w jakim boiskowym układzie najlepiej postawić – martwi się Kaczmarek, nawiązując do wielu rotacji, jakie stosował Portugalczyk od początku swojej kadencji.

Czytaj też:
Euro 2020. Składy na mecz Polska - Szwecja. Wielki powrót w naszej reprezentacji

Źródło: Przegląd Sportowy
 0

Czytaj także