Polski piłkarz namawia Grzegorza Krychowiaka na transfer. Wspomniał o jednym ważnym haczyku

Polski piłkarz namawia Grzegorza Krychowiaka na transfer. Wspomniał o jednym ważnym haczyku

Grzegorz Krychowiak
Grzegorz Krychowiak Źródło: Newspix.pl / LUKASZ GROCHALA/CYFRASPORT / NEWSPIX.PL
Grzegorz Krychowiak najprawdopodobniej odejdzie z FK Krasnodaru. 32-latek ma ofertę z arabskiego Al-Shabab. Łukasz Gikiewicz uważa, że to dobry kierunek dla doświadczonego pomocnika. W rozmowie z „Super Expressem” zdradził jednak, że istnieje pewne ryzyko.

Wszystko wskazuje na to, że Grzegorz Krychowiak odejdzie z FK Krasnodaru. Reprezentant Polski nie chce grać już dłużej w Rosji, co związane jest z wojną na Ukrainie. 32-latek był jednym z pierwszych piłkarzy, którzy skorzystali z wprowadzonego przez FIFA regulaminu. Na pół roku zawiesił swój kontrakt i w tym czasie występował w AEK-u Ateny. Teraz wrócił, ale w tym tygodniu, podczas spotkania z klubowymi działaczami, przekazał im, że nie ma zamiaru zostawać, o czym poinformował Piotr Koźmiński z WP SportoweFakty.

Arabia Saudyjska to dobry kierunek dla Grzegorza Krychowiaka

Zdaniem dziennikarza sprawa doświadczonego pomocnika powinna rozstrzygnąć się do końca tego tygodnia. Na ten moment nie wiadomo, czy Polak ponownie skorzysta z prawa do zawieszenia umowy z rosyjskim zespołem, czy też dojdzie do transferu definitywnego. Według Fabrizio Romano „Krycha” znalazł się na celowniku arabskiego Al-Shabab.

Trzeba przyznać, że to dość egzotyczny kierunek dla Europejczyków, jednakże zdaniem Łukasza Gikiewicza, który grał w Arabii Saudyjskiej, to dobra opcja. Przede wszystkim dlatego, że może być to jedna z nielicznych drużyn na świecie, która zapłaci Grzegorzowi Krychowiakowi podobną pensję, co ma FK Krasnodarze, czyli około 3,5 miliona euro. – W Europie defensywny pomocnik w wieku 32. lat raczej nie ma szans na podobne pieniądze. A u Saudyjczyków – i owszem, tam nie ma limitów budżetu. Jeśli szejk będzie chciał, to zapłaci mu tyle, albo i więcej – powiedział zawodnik w rozmowie „Super Expressem”.

Łukasz Gikiewicz zwrócił również uwagę na to, że w Al-Shabab reprezentant Polski mógłby ponownie występować u boku Evera Banegi, z którym grał — w swoim najlepszym okresie w karierze — w Sevilli FC. – Gra tam „na kierownicy”, jest kapitanem drużyny. Więc mówię Grzegorzowi wprost: „Jedź. Będziesz mieć blisko na mundial” – stwierdził.

Grzegorz Krychowiak szybko zaaklimatyzuje się do gry w Arabii Saudyjskiej

Zdaniem napastnika, 32-latka czeka pewne wyzwanie. Według niego w Arabii Saudyjskiej bardziej ceni się grę ofensywną niż destrukcję. Piłkarze muszą robić po prostu show jak chociażby przed kilkoma laty Adrian Mierzejewski. Co więcej, zdradził, że istnieje pewne ryzyko. Czasami szejkowie się obrażają i nie chcą wypłacać obiecanych pensji, a zawodnicy muszą walczyć o swoje prawa w sądzie. – Grzesiek sam musi zdecydować, czy ryzykuje i idzie do Arabii, może trochę zmieniając sposób gry, ale jedzie na mundial, czy też zostaje w Rosji i... de facto sam się skreśla z kadry – dodał.

Jednocześnie podkreślił, że w ciągu ostatnich kilku lat poziom i kultura gry znacznie się poprawiły, a ponadto jest przekonany, że defensywy pomocnik szybko zaaklimatyzuje się w Arabii Saudyjskiej. – Państwo Krychowiakowie w Rijadzie znajdą wszystko, czego będą potrzebować: fajne mieszkanie, tysiąc restauracji najlepszych na świecie i milion sklepów – też najlepszych na świecie. Gwarantuję, że nie odczują żadnego spadku jakości życia – zakończył.

Czytaj też:
Poważne osłabienie Lechii Gdańsk tuż przed ważnym meczem. Wiemy, ile zarobi polski klub

Opracował:
Źródło: SuperExpress
 0

Czytaj także