Karol Świderski skomentował aferę ze swoim udziałem. Opowiedział o specyficznych relacjach z Czesławem Michniewiczem

Karol Świderski skomentował aferę ze swoim udziałem. Opowiedział o specyficznych relacjach z Czesławem Michniewiczem

Karol Świderski
Karol Świderski Źródło: Shutterstock / Maciej Gillert
Karol Świderski udzielił wywiadu, w którym skomentował swoje specyficzne relacje z Czesławem Michniewiczem. Napastnik Charlotte FC wyjaśnił dawne nieporozumienie i swoją współpracę z selekcjonerem.

Od pewnego czasu o Karolu Świderskim robi się coraz głośniej. Głównie za sprawą jego dobrej postawy w MLS, ale też ze względu na pewną aferę, która miała miejsce podczas poprzedniego zgrupowania. Teraz snajper Charlotte FC postanowił wyjść do mediów i na ich łamach wytłumaczyć zamieszanie, a do tego opisać swoją współpracę z Czesławem Michniewiczem.

Karol Świderski o aferze dot. marcowego zgrupowania reprezentacji Polski

Przypomnijmy – chodziło o sytuację z marca, gdy były gracz Jagiellonii Białystok nie stawił się na zgrupowaniu ze względu na uraz, by następnie zagrać w meczu MLS zorganizowanym właśnie w jego trakcie. Polak strzelił wówczas dwa gole i wywołał spore poruszenie w polskim środowisku dziennikarskim i kibicowskim.

Jak się okazuje, Michniewicz zdawał sobie sprawę z zaistniałej sytuacji. – Przylot wiązał się z bardzo długą podróżą. Nie wiadomo, jak wpłynęłaby na moje ówczesne dolegliwości [...] Zagrałem w meczu Charlotte bez żadnego treningu. Zdobyłem dwa gole, zrobiło się zamieszanie. Niepotrzebne. Trener o wszystkim wiedział. Zapewniał mnie po spotkaniu ze Szwecją, że wciąż jestem dla niego ważnym zawodnikiem – opisał Świderski w „Przeglądzie Sportowym”.

Karol Świderski i jego relacje z Czesławem Michniewiczem

Napastnik sporo grał w kadrze Polski za kadencji Paulo Sousy, jednak ostatnio się to zmieniło. Właściwie gracz Charlotte FC jest w podobnej sytuacji jak przed laty w reprezentacji młodzieżowej, gdy de facto prowadził ją Michniewicz. Wtedy trener również nie stawiał na Świderskiego. – Wtedy byłem zupełnie innym piłkarzem. Fajnie prezentowałem się w treningu, ale nie umiałem przełożyć tego na mecz. Sądzę, że trener Michniewicz przekonuje się do mnie z każdym zgrupowaniem. Wierzę, że mnie ceni – odparł napastnik.

Świderski zdaje sobie sprawę, że w czerwcu musiał mocniej walczyć o swoje miejsce w hierarchii reprezentacji Polski. – Cieszę się, że wtedy pokazałem, że potrafię trafiać i w jego zespole. Myślę, że mógł zmienić o mnie zdanie – zakończył.

Czytaj też:
Trudne zadanie Marcina Kaczmarka, nowego trenera Lechii Gdańsk. Będzie sprzątał stajnię Augiasza

Źródło: Przegląd Sportowy
 0

Czytaj także