Polska deklasuje Iran. Dyspozycja przed ME 2022 coraz wyższa

Polska deklasuje Iran. Dyspozycja przed ME 2022 coraz wyższa

Arkadiusz Moryto
Arkadiusz Moryto Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Jedrzejewski
Polacy udali się do Hiszpanii na ostatnią próbę przed rozpoczynającymi się 13 stycznia Mistrzostwami Europy. Pierwszego dnia turniej towarzyskiego rywalami Biało-Czerwonych byli Irańczycy.

W jakiej formie są polscy piłkarze ręczni? To pytanie na nieco ponad tydzień przed mistrzostwami Europy zadaje sobie niejeden fan piłki ręcznej. Wszystko wskazuje na to, że Biało-Czerwoni rozpędzają się z każdym kolejnym spotkaniem.

Polska-Iran. Sił rywalom wystarczyło na 15 minut

Początek starcia z Irańczykami przyniósł twardą walkę bramka za bramkę. Irańczycy dzielnie dotrzymywali kroku naszym zawodnikom. Mimo niemożności wypracowania przewagi Polacy nie popełniali błędów, tylko spokojnie rozgrywali kolejne akcje.

Sił rywalom wystarczyło na niespełna 15 minut. Między 14. a 17. minutą spotkania trzykrotnie do irańskiej bramki trafiał Arkadiusz Moryto. W tym czasie „jedno oczko” dorzucił też Jan Czuwara. Dzięki temu ze stanu 7:8 dla Iranu, wynik zmienił się na 11:8 dla Polski.

Arkadiusz Moryto był najlepszym zawodnikiem pierwszej odsłony piątkowego starcia. W 30 minut aż ośmiokrotnie wpisał się na listę strzelców. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że Polacy bardzo dobrze radzili sobie w ataku. Popełniali niewiele błędów. Dzięki temu na przerwę schodzili z przewagą dwóch bramek (20:18). Jedynym elementem, który warto było poprawić w drugiej połowie była gra w obronie.

Daszek show. Polska demoluje Iran

Druga połowa przyniosła kilka zmian w składzie. Na boisku pojawili się m.in. Michał Daszek, Piotr Chrapkowski, a w bramce „Loczka” zastąpił Kornecki. Pojawienie się w obronie Chrapkowskiego zaskutkowało zdecydowanie lepszą grą w obronie. Dobra okazała się również zmiana w bramce, ponieważ Kornecki już w pierwszych minutach popisał się kilkoma skutecznymi obronami.

Piątkowe spotkanie z pewnością należało do naszych skrzydłowych. W pierwszej odsłonie świetnie spisywał się Morawski. W drugiej skutecznością zachwycał Michał Daszek, który w niektórych akcjach popisywał się również rzutami z pozycji rozgrywającego.

Skuteczność w obronie połączona z bardzo dobrym celownikiem w ataku przyniosła bardzo szybko rosnącą przewagę. Już w 33. minucie spotkania Polacy prowadzili 23:18 po dwóch trafieniach Przytuły i bramce Daszka. W 40. minucie Biało-Czerwoni mieli już 7 bramek przewagi. W 52. minucie spotkania pięknym trafieniem popisał się Kacper Adamski. Była to tysięczna bramka za kadencji Patryka Rombla.

Końcówka spotkania nie przyniosła wielkich emocji. Przewaga Biało-Czerwonych była zbyt duża, aby Iran mógł marzyć o nadrobieniu strat. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 35:29.

O ile spotkanie z Iranem było dla naszych zawodników tylko rozgrzewką, o tyle sobotni mecz z Hiszpanią będzie najlepszym sprawdzianem, który pozwoli zweryfikować, w jakiej formie są reprezentanci Polski. Początek tego spotkania zaplanowano na godzinę 20:00.

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl