To nie tak miało wyglądać. Kamil Syprzak ocenił grę reprezentacji Polski

To nie tak miało wyglądać. Kamil Syprzak ocenił grę reprezentacji Polski

Kamil Syprzak
Kamil Syprzak Źródło: PAP / Marcin Bielecki
Reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych nie ma już szans na awans do drugiej fazy mistrzostw Europy. Kamil Syprzak w wymowny sposób skomentował grę kadry.

Najpierw przegrana z Norwegią (21:32), a następnie porażka ze Słowenią (25:32) przyczyniły się do tego, że reprezentacja Polski w poniedziałek zagra z Wyspami Owczymi już tylko o honor. Sparingi przed mistrzostwami Europy dawały nadzieję, że nawiążemy równorzędną walkę z którąś z ekip. Tak bywało tylko w kilku momentach tych spotkań. W rozmowie z Polską Agencją Prasową wprost mówi o tym Kamil Syprzak

Syprzak: Mecz trwa 60, a nie 15 minut

Obrotowy polskiej kadry przyznał, że w starciach z Norwegią i Słowenią biało-czerwoni potrafili grać z rywalami jak równy z równym, lecz tylko nieco powyżej 15 minut, a spotkanie trwa godzinę. Dobre momenty to za mało, by pokonywać takie zespoły. Sam Syprzak zwraca uwagę na to, że potrzeba czasu, by wypracować automatyzmy. Tych nie ma chociażby w grze na koło.

Jednocześnie widać, że w polskim zespole często pojawia się nerwowość. Kłopoty zaczynają się po jednej-dwóch nieudanych akcjach, kiedy rywal zaczyna odjeżdżać z wynikiem. Wówczas brakuje dokładności w podaniach, pojawią się straty w ataku, a co za tym idzie, drużyna przeciwna przeprowadza kontry i zdobywa kolejne bramki.

Syprzak chce się skupić na pozytywach, a nie na siłę rozdrapywać rany po przegranych. Tym bardziej że żadna porażka nie wpływa motywująco na drużynę.

Z Wyspami Owczymi będzie trudno o zwycięstwo

Polska pojechała do Niemiec, by powalczyć z mocniejszymi ekipami, a tymczasem nie można wykluczyć scenariusza, w którym opuścimy mistrzostwa z kompletem porażek. Na sam koniec turnieju podopieczni Marcina Lijewskiego zmierzą się z Wyspami Owczymi (początek w poniedziałek o godz. 18:00), a to ekipa, która potrafi płatać figla faworytom.

Farerzy sensacyjnie zremisowali 26:26 z Norwegią. Ten wynik jeszcze bardziej trzeba docenić, patrząc na fakt, że Wyspy Owcze przegrywały w końcówce już 23:26 i zdołały doprowadzić do wyrównania. Nasz ostatni grupowy rywal stopniowo podwyższa poziom gry i o zwycięstwo może być bardzo trudno.

Syprzak podkreśla, że szczypiorniści z Wysp Owczych grają w mocnych ligach, występując np. na niemieckich i duńskich boiskach. To kraj, który mocno żyje piłką ręczną.

Czytaj też:
Mocne słowa o reprezentacji Polski. Norwegowie piszą o katastrofie
Czytaj też:
Polacy komplikują sobie sytuację w mistrzostwach Europy. Faworyt triumfuje

Opracował:
Źródło: WPROST.pl/PAP