Mistrz olimpijski udowonił swoją klasę. Pozostanie na dłużej w PlusLidze

Mistrz olimpijski udowonił swoją klasę. Pozostanie na dłużej w PlusLidze

Trevor Clevenot
Trevor Clevenot Źródło: Newspix.pl / Rafal Rusek / Newspix.pl
Jastrzębski Węgiel poinformował, że klub przedłużył umowę z Trevorem Clevenotem. Francuz, który w „trybie awaryjnym” trafił do zespołu mistrza Polski, pozostanie w Polsce jeszcze przez co najmniej jeden sezon. To dobra wiadomość dla fanów drużyny z Jastrzębia-Zdroju.

Trevor Clevenot przeniósł się do polskiej PlusLigi z włoskiej Serie A. Jak określił prezes Jastrzębskiego Węgla Adam Gorol 27-latek został ściągnięty do zespołu w „trybie awaryjnym” w związku z zerwaniem kontraktu przez Słoweńca Tine Uranuta. – Z perspektywy kończącego się sezonu, możemy stwierdzić, że był to przysłowiowy strzał w dziesiątkę. Lepsza opcja chyba nie mogła nam się trafić – powiedział szef mistrzów Polski. Reprezentant Francji udowodnił swoją klasę, dlatego też otrzymał ofertę przedłużenia dotychczasowego kontraktu.

Trevor Clevenot na dłużej w Jastrzębskim Węglu

We wtorek, 10 maja klub za pośrednictwem mediów społecznościowych oraz oficjalnej strony klubu poinformował, że Trevor Clevenot zgodził na zaproponowane warunki i związał się umową, która obowiązywać będzie do końca kolejnego sezonu. – Klub jest świetny, z wielkimi ambicjami. Walczymy o mistrzostwo i to dlatego chcę zostać. Jestem tu niesamowicie szczęśliwy – zakomunikował Francuz zaraz po podpisaniu nowego kontraktu.

27-latek jest reprezentantem Francji, który wraz ze swoją drużyną narodową zdobył m.in. złoty medal podczas ostatnich igrzysk olimpijskich. Przyjmujący jest jednym trzech Francuzów występujących obecnie w barwach Jastrzębskiego Węgla. – Oczywiście, mam tu swoich przyjaciół z kadry narodowej, Benjamina Toniuttiego i Stephena Boyera. Ale uwielbiam atmosferę w całym zespole i z polskimi zawodnikami również świetnie się dogaduję – dodał zawodnik.

Jastrzębianie bronią tytułu wywalczonego przed rokiem. Na ten moment ich sytuacja jest podbramkowa, ponieważ przegrywają w finale PlusLigi z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle już 2:0. Przypomnijmy, że rywalizacja trwa do trzech zwycięstw.

twitterCzytaj też:
Zaskakujące rozstrzygnięcie w meczu o brąz. Skra Bełchatów była bezradna

Opracował:
Źródło: WPROST.pl