Poważna kontuzja siatkarza. Projekt Warszawa rozbity na własnej hali

Poważna kontuzja siatkarza. Projekt Warszawa rozbity na własnej hali

Projekt Warszawa
Projekt Warszawa Źródło: WPROST.pl / Klaudia Zawistowska
Projekt Warszawa poległ przed własną publicznością w meczu z Asseco Resovią Rzeszów 0:3. Mimo zwycięstwa swojej drużyny, meczu dobrze wspominać nie będzie przyjmujący Klemen Cebulj, który zszedł z boiska z urazem.

W 16. kolejce PlusLigi sezonu 2022/23 Asseco Resovia Rzeszów bez problemów pokonała Projekt Warszawa i poprawiła swoją sytuację w tabeli. Rzeszowianie wygrali piąty mecz z rzędu, jednak wciąż tracą punkt do lidera. Zwycięstwo podopiecznych Giampaolo Medeia może ich cieszyć, tym bardziej że Projekt także podchodził do meczu po serii zwycięstw. Niestety było to dla nich za mało.

Projekt Warszawa rozbity przez Asseco Resovię Rzeszów

Od samego początku meczu Asseco Resovia Rzeszów dała jasny sygnał przeciwnikom, że będą chcieli prowadzić grę. Szybko wyszli na prowadzenie 7:4, a następnie podwyższyli przewagę do czterech punktów. Trener Projektu często robił przerwy, jednak nie dały odpowiednich efektów.

Bardzo dobrze w meczu spisywał się przyjmujący Resovii, Klemen Cebulj, który skończył wszystkie cztery ataki. W drugim secie Projekt Warszawa spróbował odważniej atakował, jednak nie dali rady stawić oporu faworytom meczu. Rzeszowianie doskonale spisywali się w kontratakach oraz obronie.

Kontuzja Klementa Cebulja

W trzecim secie doszło do nieprzyjemnej sytuacji, która odbije się na przyszłości drużyny z Rzeszowa. Po kilkupunktowym prowadzeniu Klement Cebulj odniósł kontuzję i musiał opuścić boisko. Prawdopodobnie skręcił staw skokowy.

Igor Grobelny został przesunięty na pozycję atakującego. Resovia prowadziła już tylko 13:12. Siatkarze z Podkarpacia przetrzymali jednak trudniejszy moment. Chwilę później punkt zagrywką zdobył Kochanowski, cały czas efektownie w ataku grał Defalco. Seta wygranego 25:17 zakończył atak Jana Kozamernika. Całe spotkanie zakończyło sie wynikiem 0:3 (13:25, 16:25, 17:25), a MVP meczu został Fabian Drzyzga.

Czytaj też:
Groźna kontuzja siatkarza Skry Bełchatów. Prosto z boiska trafił do szpitala
Czytaj też:
Utytułowany trener szczerze o początkach pracy w PlusLidze. Tak ocenił swój klub

Źródło: sport.interia.pl