Piotr Żyła ofiarą sędziów? Przyzwyczaił ich do tego

Piotr Żyła ofiarą sędziów? Przyzwyczaił ich do tego

Piotr Żyła
Piotr Żyła Źródło: Newspix.pl / Tomasz Markowski
Po pierwszej serii konkursu w Innsbrucku wydawało się, że Piotr Żyła będzie w grze o podium w austriackiej rywalizacji. Ostatecznie „Wiewiór” zajął w środę czternaste miejsce. Po zakończonych zawodach polski skoczek podsumował swój występ.

To był całkiem udany konkurs dla reprezentacji Polski w skokach narciarskich. Piotr Żyła i Kamil Stoch byli długo w grze o miejsce w czołowej dziesiątce zmagań w Innsbrucku. Ostatecznie żaden z nich do takowej nie wszedł, a szczególnie rozczarowany mógł być „Wiewiór”. Polak zepsuł drugą próbę, spadając ostatecznie aż o dziesięć miejsc względem tego, jak otworzył środowe skakanie w Turnieju Czterech Skoczni.

Piotr Żyła otwarcie o swoim występie w Innsbrucku

Po zakończonym konkursie „Wiewiór” przed kamerami Eurosportu ocenił to, co wydarzyło się na skoczni w Innsbrucku. Było bardzo blisko podium na półmetku, ale niestety, przyszło się obejść smakiem.

– Mam do siebie trochę pretensji. To nie był taki dobry skok, ten drugi, jak pierwszy. No, tak po staremu wyszło […] Taki mamy sport, trzeba pracować dalej i być cierpliwym. Miejmy nadzieje, że te skoki zaczną wychodzić – przyznał Żyła.

„Wiewiór” odniósł się również do ocen sędziów za skok w pierwszej serii konkursowej. Polak miał problemy po lądowaniu, co zostało jednak ostro ocenione. Wydaje się, że trochę… za ostro, względem faktycznych błędów Polaka.

– Tak się już przyjęło, że ja źle ląduje. Ale nie ma co gdybać o te parę punktów więcej. Trzeba się wziąć za robotę, myślę, że pomalutku idzie ku lepszemu – skwitował z uśmiechem, w swoim stylu „Wiewiór”.

twitter

Jeden konkurs do końca 72. Turnieju Czterech Skoczni

Do rozstrzygnięcia najbardziej prestiżowego cyklu w Pucharze Świata pozostała tylko jedna odsłona. W piątek i sobotę, czyli 5 i 6 stycznia skoczkowie będą rywalizować w austriackim Bischofshofen.

Piątkowa odsłona to oficjalny trening (g. 14:15) oraz kwalifikacje (16:30). Dzień później, w sobotę decydujące rozstrzygnięcia podczas konkursu. Skoczkowie rozpoczną od serii próbnej (15:30), a rywalizacja o zwycięstwo w 72. TCS zacznie się o 16:30.

Rywalizację skoczków w sezonie Pucharu Świata można śledzić na antenach Eurosportu oraz na otwartej antenie TVN. Dodatkowo transmisja online dostępna jest m.in. za pośrednictwem Playera oraz Polsat Box Go, z dostępnymi kanałami Eurosportu.

Czytaj też:
Kamil Stoch z najlepszym wynikiem w sezonie. Wymowne słowa polskiego mistrza
Czytaj też:
Legenda skoków z uznaniem o Thomasie Thurnbichlerze. Prosi o zaufanie

Opracował:
Źródło: Eurosport