Zdecydowana reakcja szefa WTA. Zrobił to, co zapowiadał w sprawie Peng Shuai

Zdecydowana reakcja szefa WTA. Zrobił to, co zapowiadał w sprawie Peng Shuai

Peng Shuai
Peng Shuai Źródło: Newspix.pl / EXPA
Przez zniknięcie, a później niejasną sytuację Peng Shuai, władze WTA zdecydowały się na radykalny ruch względem Chin. Steve Simons wraz z resztą zarządu odwołali wszystkie turnieje tenisowe, jakie były zaplanowane w tym kraju na rok 2022.

Sytuacja ma swój początek w opublikowanej przez Peng Shuai wiadomości w chińskich mediach społecznościowych, w której informuje, że została wykorzystana seksualnie przez byłego wicepremiera Chin Zhanga Gaoli. Niedługo później 35-letnia tenisistka zapadła się pod ziemię i nikt nie wiedział, co się z nią dzieje. Dopiero po trzech tygodniach chińskie władze pokazały Peng Shuai żywą i zezwolili na rozmowę z szefem MKOlu Thomasem Bachem.

Niewystarczające informacje w sprawie Peng Shuai

Dla szefa WTA Steve'a Simonsa działania chińskiego rządu to za mało. „Choć wiemy już, gdzie Peng jest, mamy poważne wątpliwości, czy jest wolna, bezpieczna i nieskrępowana cenzurą, czy nie jest zastraszona, czy nie działa pod przymusem” – napisał w komunikacie Simons. WTA wzywało nieprzerwanie do przeprowadzenia pełnego i transparentnego śledztwa dotyczącego ewentualnego seksualnego nadużycia względem Shuai.

Stanowcza reakcja WTA

Brak działań władz chińskich WTA odbiera jako sprzeczny z wartościami, jakie wyznaje organizacja, czyli między innymi z równouprawnieniem kobiet. „W konsekwencji ja, przy pełnym poparciu Rady Dyrektorów WTA, ogłaszam zawieszenie wszystkich turniejów WTA w Chinach, wliczając Hongkong. Nie wiem, jak z czystym sumieniem mógłbym poprosić nasze zawodniczki o występy tam, gdzie Peng Shuai nie może się swobodnie komunikować i wygląda na to, że została zmuszona do wycofania swoich zarzutów o napaść seksualną” – powiadomił szef organizacji.

Peng Shuai jest mistrzynią gry deblowej. W swojej karierze zdobyła aż 23 turnieje w grze podwójnej, w tym wielkoszlemowe French Open i Wimbledon.

Czytaj też:
Bramkarz z Ekstraklasy na celowniku Interu Mediolan. „Przypomina Courtoisa z Realu Madryt”

Opracował:
Źródło: WPROST.pl