Olśniewający mecz Igi Świątek w pierwszej rundzie French Open! Polka śrubuje swój rekord

Olśniewający mecz Igi Świątek w pierwszej rundzie French Open! Polka śrubuje swój rekord

Iga Świątek
Iga Świątek Źródło: Newspix.pl / ZUMA/NEWSPIX.PL
Iga Świątek pewnie pokonała Ukrainkę Łesię Curenko 6:2, 6:0 w 1/64 finału tegorocznego wielkoszlemowego French Open. Raszynianka tym samym przedłużyła swoją imponującą serię oraz zrobiła pierwszy krok ku zwycięstwu w tej prestiżowej imprezie

Iga Świątek jest w tym roku główną faworytką do triumfu w wielkoszlemowym French Open. Polka jest obecnie w fantastycznej formie. W tym sezonie raszynianka idzie jak burza. Może pochwalić się znakomitą serią 28. wygranych meczów z rzędu. Ponadto triumfowała w ostatnich pięciu imprezach, w których brała udział. Pierwszą rywalką naszej reprezentantki na paryskich kortach była Ukrainka Łesia Curenko, która aktualnie zajmuje 119. pozycję w światowym rankingu. Był to pierwszy pojedynek między tymi zawodniczkami.

Iga Świątek nie dała szansy rywalce w pierwszym meczu French Open 2022

Spotkanie rozpoczęło się od serwisu Igi Świątek. Polka od samego początku przeważała i dyktowała warunki na Court Philippe-Chatrier. W pierwszym gemie 20-latka straciła tylko punkt, a już w kolejnym przełamała ukraińską zawodniczkę i to do zera. Podobnie było w szóstym gemie. Liderka rankingu WTA z każdą kolejną minutą wyglądała coraz lepiej. W pewnym momencie tego pierwszego seta prowadziła już 5:1, ale dość niespodziewanie nasza reprezentantka przegrała swoje podanie.

Ukrainka przełamała Igę Świątek, ale potrzebowała do tego dwóch break pointów. Nie załamało to raszynianki, która już w kolejnym gemie ponownie udowodniła swoją wyższość i zwyciężyła bez straty punktu, ponownie przełamując Łesię Curenko. Polka zakończyła tę partię po zaledwie 27. minutach.

Drugi set to totalna dominacja 20-latki. To było jednostronne spotkanie, które pokazało, że obecnie obie zawodniczki dzieli kilka poziomów. Iga Świątek była rewelacyjna, raz po raz przełamując Ukrainkę. Łesia Curenko była po prostu bezradna, choć czasami próbowała odgryźć się rewelacyjnie spisującej się tenisistce z Raszyna. 32-latka rzuciła wszystko na jedną szalę, lecz nasza reprezentantka grała jak maszyna i szybko objęła prowadzenie w gemach 4:0.

Polka była nie do zatrzymania i zasłużenie wygrała 6:0, a w całym meczu 6:2, 6:0. Jednocześnie 20-latka przedłużyła swoją niesamowitą serię do 29. wygranych z rzędu. W kolejnej rundzie Iga Świątek zmierzy się z Alison Riske albo Dajaną Jastremską.

Czytaj też:
Prezes PZPS-u jest dumny z polskiego klubu. Wychwalał jednego z siatkarzy

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także