Wielki powrót w stylu Igi Świątek. 23-latka rozgrzała publiczność w Paryżu

Wielki powrót w stylu Igi Świątek. 23-latka rozgrzała publiczność w Paryżu

Olga Danilović i Iga Świątek
Olga Danilović i Iga Świątek Źródło:PAP/EPA
Niesamowite emocje obserwujemy w tegorocznej edycji wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. Olga Danilović postanowiła wziąć przykład z Igi Świątek.

Przypomnijmy, że w II rundzie paryskiego turnieju Iga Świątek była o krok od odpadnięcia, bo w trzecim secie z Naomi Osaką przegrywała już 2:5 i 0:30, a potem przy stanie 3:5 rywalka miała piłkę meczową. Polka jednak w kapitalnym stylu wróciła do spotkania i ostatecznie wygrała decydującą partię 7:5, przechodząc do kolejnego etapu imprezy wielkoszlemowej. Wygląda na to, że z naszej tenisistka przykład wzięła Olga Danilović.

Olga Danilović była w wielkich opałach

W III rundzie Rolanda Garrosa zawodniczka sklasyfikowana na 125. pozycji w rankingu WTA mierzyła się z Donną Vekić. Trudno było wskazać faworytkę, bo Chorwatka co prawda zajmuje 40. miejsce w światowym zestawieniu, ale Vekić przed startem paryskiej imprezy nie zachwycała formą, a Danilović kilka razy w przeszłości pokazywała, że potrafi być naprawdę groźna.

Piątkowe starcie dla Serbki rozpoczęło się jednak fatalnie, bo przegrała pierwszego seta 0:6. Właściwie nie nawiązywała z przeciwniczką równorzędnej walki. Prawdziwe emocje widzieliśmy później. W drugiej partii bowiem nie dochodziło do żadnych przełamań aż do samej końcówki. Przy stanie 6:5 dla Danilović Vekić nie utrzymała własnego podania, co sprawiło, że 23-latka odrobiła stratę.

Ostatni set to już rollecoaster wysokich lotów. Danilović odrodziła się niczym feniks z popiołów. Od stanu 4:4 doszło do czterech przełamań. Vekić prowadziła 6:5, ale nie była w stanie domknąć meczu przy własnym serwisie. W tie breaku natomiast na początku zdecydowanie lepiej spisywała się Chorwatka. Wynik brzmiał 6-2 i wydawało się, że trudno jej będzie zabrać zwycięstwo. Stało się inaczej. Danilović goniła, ale później przegrywała jeszcze 7-8, więc rywalka była w lepszej sytuacji. Od tamtego momentu 23-latka zdobyła trzy punkty z rzędu i wyszarpała wygraną!

twitter

Danilović czeka na kolejną rywalkę

Reprezentantka Serbii poradziła sobie z kłopotami i jest już w IV rundzie Rolanda Garrosa. Spotkanie z Vekić trwało 3 godziny i 10 minut. Teraz Danilović zagra z kimś z pary Marketa Vondrousova / Chloe Paquet. Z taką zadziornością ćwierćfinał turnieju jest jak najbardziej możliwy.

Czytaj też:
Słowa Igi Świątek wywołały burzę. Rosjanin staje w obronie Polki
Czytaj też:
Wyjątkowe nagranie z udziałem Igi Świątek. Tyle kosztował ją ostatni mecz

Opracował:
Źródło: WPROST.pl