Cudowny gol Starzyńskiego. Zagłębie znowu na szczycie tabeli

Cudowny gol Starzyńskiego. Zagłębie znowu na szczycie tabeli

Dodano:   /  Zmieniono: 
Filip Starzyński, Zagłębie Lubin
Filip Starzyński, Zagłębie Lubin Źródło: Newspix.pl / Tomasz Folta / PressFocus
Za nami trzy niedzielne mecze Lotto Ekstraklasy. Zagłębie Lubin zanotowało trzecie zwycięstwo w tym sezonie, a Górnik Łęczna zapisał na swoim koncie pierwszy punkt. Remisem zakończył się mecz Korony Kielce z Piastem Gliwice.

W Lublinie, gdzie w tym sezonie rozgrywa swoje mecze Górnik Łęczna bramek nie oglądaliśmy. Cracovia na Lubelszczyznę pojechała już bez Bartosza Kapustki, który udał się już do Leicester na testy medyczne i prawdopodobnie zostanie zawodnikiem mistrza Anglii. „Pasy” w pierwszej połowie meczu z Górnikiem miały sporo problemów. Gospodarze stworzyli kilka groźnych sytuacji, przy których świetnie spisał się Grzegorz Sandomierski. W 26. minucie to Cracovia miała okazję do objęcia prowadzenia. Dobrym dośrodkowaniem popisał się Marcin Budziński, ale Mateusz Szczepaniak źle uderzył piłkę głową. Chwilę później oglądaliśmy akcję z drugiej strony, jednak Grzegorz Bonin posłał futbolówkę obok słupka.

Chwilę przed przerwą nad Lublinem zaczęła się ulewa. Wydawało się, że na drugą połowę pogoda się uspokoi, ale było coraz gorzej. Sędzia po zmianie stron najpierw zwlekał kilka minut z rozpoczęciem gry, a później musiał na kilkanaście minut przerwać zawody.

Kiedy oberwanie chmury skończyło się, z boiska zrobiła się wielka kałuża. W miarę normalna gra była możliwa dopiero około 75. minuty, ale oba zespoły w tych warunkach były już raczej zadowolone z podziału punktów. – Upał, oberwanie chmury, zalane boisko, ale warunki były takie same dla obu stron – podsumował na koniec trener gości Jacek Zieliński.

Zagłębie nie zwalnia tempa

W drugim niedzielnym meczu Zagłębie wygrało z Bruk-Betem Termalicą 2:0. Zespół z Lubina objął prowadzenie w 8. minucie po bramce Krzysztofa Janusa. Asystę w tej sytuacji zapisał na soje konto Filip Starzyński. Jeszcze przed przerwą „Miedziowi” zadali drugi i ostateczny cios. W 45. minucie ten, który wcześniej asystował, tym razem trafił do siatki. Starzyński popisał się fantastycznym precyzyjnym uderzeniem z daleka i mieliśmy 2:0. 

W ostatnim niedzielnym meczu kibice długo musieli czekać na bramki. Remis utrzymywał się do 71. minuty. Wtedy Piast Gliwice objął prowadzenie po golu Bartosza Szeligi, który wykorzystał dobre podanie Tomasza Mokwy. Korona Kielce odpowiedziała błyskawicznie, bowiem dwie minuty później było 1:1. Tym razem Łukasz Sekulski głową posłał piłkę do siatki. Ostatecznie obie ekipy podzieliły się punktami.

Niedzielne mecze Lotto Ekstraklasy: 

Górnik Łęczna - Cracovia 0:0

Zagłębie Lubin - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 2:0

Korona Kielce - Piast Gliwice 1:1

twitter

Źródło: WPROST.pl / Twitter
 0

Czytaj także