Polscy skoczkowie z negatywnymi wynikami testu na koronawirusa. Kadra wraca do TCS

Polscy skoczkowie z negatywnymi wynikami testu na koronawirusa. Kadra wraca do TCS

Polscy skoczkowie
Polscy skoczkowie / Źródło: X-news
Polski Związek Narciarski poinformował, że polscy skoczkowie uzyskali negatywny wynik kolejnego testu na obecność koronawirusa. Oznacza to, że nasza reprezentacja jednak wystartuje w pierwszym konkursie tegorocznego Turnieju Czterech Skoczni.

Reprezentacja Polski poznała wyniki przeprowadzonych w poniedziałek testów na obecność koronawirusa. Wszystkie testy dały wynik negatywny, co oznacza, że nasza kadra będzie mogła wystartować w pierwszym konkursie tegorocznego Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie. Do rywalizacji przystąpią: Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Maciej Kot, Aleksander Zniszczoł, Andrzej Stękała i Klemens Murańka

twitter

Konkurs TCS w Oberstdorfie - zmiana zasad

Z powodu zamieszania zmienił się program wtorkowego konkursu. O 14:30 rozpocznie się seria próbna tylko dla naszych reprezentantów. Na godzinę 15:00 zaplanowano trening z udziałem wszystkich 62 skoczków dopuszczonych do konkursu. Wyniki poniedziałkowych kwalifikacji zostaną anulowane. O 16:30 rozpocznie się pierwsza seria, bez rywalizacji w parach, z udziałem 62 skoczków. Zawodnicy będą skakać tak jak w innych zawodach PŚ.

Małysz: Nie jesteśmy pionkiem, tylko groźnym rywalem

Po tym, jak Klemens Murańka przeszedł test na COVID-19 przed zawodami w Oberstdorfie, zaczęło się spore zamieszanie. Okazało się, że polski skoczek miał „słabo pozytywny” wynik testu przez co wstępnie odwołano występ wszystkich Polaków w turnieju. Później w ciągu dnia spłynęły nowe informacje – ponowny test wykazał, że Murańka miał wynik negatywny.

Polski Związek Narciarski zapowiedział od razu, że będzie wnioskował o to, by dopuścić naszą reprezentację do udziału w pierwszym konkursie 69. TCS. W sprawie interweniował minister kultury i sportu Piotr Gliński. Podopieczni Michala Dolezala przez zamieszanie nie wystąpili w kwalifikacjach. – Nie rozumiem tego, jestem rozdrażniony. To poważna sprawa, to walka o turniej i PŚ. Ktoś się w tym wszystkim bardzo pogubił i mam nadzieję, że poczuje naszą siłę. Nie jesteśmy pionkiem, tylko groźnym rywalem, zespołem, który mocno walczyłby. Piszemy protest do FIS i organizatorów, że albo mają powtórzyć kwalifikacje albo dopuścić wszystkich naszych skoczków do konkursu – mówił Onetowi Adam Małysz.

Czytaj też:
Polacy wykluczeni z konkursu TCS. Żyła skomentował w swoim stylu

Źródło: Onet.pl
+
 0

Czytaj także