Polska mistrzyni zabrała głos na temat depresji. Mówi o ciągłej pogoni

Polska mistrzyni zabrała głos na temat depresji. Mówi o ciągłej pogoni

Dodano:   /  Zmieniono: 
Justyna Święty-Ersetic
Justyna Święty-Ersetic Źródło: PAP / Mikołaj Kuras
Justyna Święty-Ersetic stopniowo wraca do rywalizacji na najwyższym poziomie. Po zawodach w ramach Copernicus Cup opowiedziała nieco o problemach, które targały nią w ostatnich miesiącach.

Poprzedni rok był dla Justyny Święty-Ersetic najtrudniejszy w jej karierze. Przez kontuzję była zmuszona odpuścić start w mistrzostwach świata. Dodatkowo, przekazała w mediach społecznościowych, że zmaga się z depresją. Wszystkiemu przyglądała się z bocznego toru, a teraz wraca do rywalizacji. Ma przed sobą spore wyzwania.

Święty-Ersetić mówi o depresji

Można powiedzieć, że rok 2023 stał dla wybitnej lekkoatletki pod znakiem przybicia. Problemy zdrowotne to jedno, ale musiała też toczyć walkę o zdrowie psychiczne. W ostatnich zawodach w ramach Copernicus Cup zajęła drugą lokatę w swoim biegu na 400 metrów. Po rywalizacji, gdy została zapytana o kwestię mentalną, to zdecydowała się zwierzyć.

– Tak naprawdę zakomunikowałam tylko to, co chciałam powiedzieć, zbytnio nie zagłębiając się w szczegóły. Uważam, że po tym wszystkim się podniosłam i radzę sobie. Potrzebowałam tego czasu, bo tak naprawdę odkąd weszłam na wyższy poziom, wcześniej nigdy nic mi się nie stało, każdy sezon startowałam w hali i na stadionie – powiedziała Justyna Święty-Ersetic w rozmowie z Interią.

31-latka wskazała, że lata startów na najwyższym poziomie mocno odbiły się na jej organizmie. Ten coraz bardziej hamował.

– Myślę, że w końcu doszło do tego, że organizm fizycznie zaczął dawać o sobie znać, ale też psychicznie byłam tym wszystkim zmęczona, do czego przyłożyły się kontuzje, presja i ciągła pogoń. Teraz mam nadzieję, że przede mną wspaniały sezon – dodała.

Igrzyska olimpijskie głównym celem

Justyna Święty-Ersetic zamierza oczywiście szczyt formy przygotować na start olimpijski w Paryżu. Ten sezon może być dla niej niezwykle intensywny. Na początku marca być może wystartuje w Halowych Mistrzostwach Świata w Belgradzie. Potem dojdzie wyjazd na zgrupowania do RPA oraz USA, które poprzedzą rywalizację sztafet na Bahamach, które są kwalifikacją dla sztafet na igrzyska.

Jak sama podkreśla, plany na kolejne miesiące są ambitne, ale musi jej dopisywać zdrowie. A doskonale pamiętamy, że gdy biegaczka jest zdrowa, to jest mocną częścią reprezentacji Polski. W 2021 roku w trakcie igrzysk w Tokio wywalczyła złoto w sztafecie mieszanej 4x400 metrów oraz srebro w sztafecie kobiet 4x400 metrów.

Czytaj też:
Ewa Swoboda najlepsza na świecie. Pobiła samą siebie
Czytaj też:
Reprezentantka Polski wyznała to przed kamerami. „Last dance”

Opracował:
Źródło: Interia.pl