Manchester City długo męczył się z Atletico Madryt. Wyrównany bój w Lidze Mistrzów

Manchester City długo męczył się z Atletico Madryt. Wyrównany bój w Lidze Mistrzów

Mecz Manchesteru City z Atletico Madryt
Mecz Manchesteru City z Atletico Madryt Źródło: Newspix.pl / ZUMA
Manchester City był faworytem starcia z Atletico Madryt, ale goście ze stolicy Hiszpanii wysoko postawili poprzeczkę rywalom. Obywatele przez długi czas mieli problem ze sforsowaniem defensywy podopiecznych Diego Simeone, a pierwsza i zarazem jedyna bramka padła dopiero w drugiej połowie.

Faworytem wtorkowego spotkania rozgrywanego na Etihad Stadium był Manchester City, który jest wymieniany w gronie pretendentów do triumfu w tegorocznej Lidze Mistrzów. Atletico Madryt z kolei wprawdzie wyeliminowało w 1/8 Manchester United i w ostatnim czasie regularnie punktuje na krajowym podwórku, ale zdaniem ekspertów nie jest drużyną, która jest w stanie sięgnąć w tym sezonie po prestiżowe trofeum.

Liga Mistrzów. Manchester City bezradny w pierwszej połowie

Początek spotkania przebiegał pod znakiem dominacji Manchesteru City, który zepchnął Atletico do defensywy. Obywatele wprawdzie często wymieniali podania na połowie gości, jednak mieli problem ze sfinalizowaniem akcji. Podopieczni Diego Simeone z kolei nastawiali się na grę z kontrataków, chociaż mieli wyraźne problemy z wyprowadzeniem piłki z własnej połowy.

Dobrze ustawiona defensywa Atletico w pierwszej połowie stanowiła przeszkodę nie do przejścia dla gospodarzy. Ci wprawdzie byli częściej przy piłce, ale brakowało im elementu zaskoczenia, który mógłby przesądzić o powodzeniu akcji. Do przerwy nie oglądaliśmy żadnych bramek, a remis z pewnością bardziej satysfakcjonował zespół z Hiszpanii.

Liga Mistrzów. Manchester City otworzył wynik

Po zmianie stron Atletico dalej grało solidnie w defensywie, ale też częściej szukało swoich szans w ataku. Llorente jednak albo dawał złapać się na pozycji spalonej, albo kończył akcję strzałem prosto w Edersona, przez co wciąż utrzymywał się bezbramkowy remis.

W ekipie gości dobrze spisywał się Oblak, który radził sobie z głębokimi dośrodkowaniami rywali, a w 55. minucie wybronił groźne uderzenie De Bruyne z rzutu wolnego. Kilkanaście minut później Obywatele dopięli swego i objęli prowadzenie. W 72. minucie wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Foden posłał prostopadłą piłkę do De Bruyne, a ten mocnym strzałem z ostrego kąta pokonał Oblaka.

Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie, a Manchester City dzięki skromnej wygranej 1:0 znajduje się w lepszej sytuacji przed rewanżem, który zostanie rozegrany w środę 13 kwietnia w Madrycie.

Czytaj też:
Luis Diaz bohaterem Liverpoolu. The Reds bliżej półfinału Ligi Mistrzów

Źródło: WPROST.pl