Robert Lewandowski zaskoczył Bartosza Zmarzlika. Mistrz świata zdradził szczegóły ich spotkania

Robert Lewandowski zaskoczył Bartosza Zmarzlika. Mistrz świata zdradził szczegóły ich spotkania

Robert Lewandowski i Bartosz Zmarzlik
Robert Lewandowski i Bartosz Zmarzlik Źródło: Newspix.pl / Piotr Kucza/Fotopyk
Bartosz Zmarzlik został niedawno mistrzem świata na żużlu. Prywatnie 28-latek kibicuje FC Barcelonie, w której gra Robert Lewandowski. Zawodnik Motoru Lublin opowiedział anegdotę związaną z 35-latkiem. Tym go zaskoczył.

Bartosz Zmarzlik jest wybitnym polskim żużlowcem. Niedawno sięgnął po czwarty tytuł mistrza świata, a ponadto w tym sezonie poprowadził Motor Lublin do złotego medalu Drużynowych Mistrzostw Polski. Jakby tego było mało wychowanek Stali Gorzów we wtorkowy wieczór po raz ósmy z rzędu został laureatem „Szczakieli” w kategorii Najlepszy Polski Zawodnik Sezonu.

Bartosz Zmarzlik jest fanem FC Barcelony

Nie samym speedwayem Bartosz Zmarzlik żyje. 28-latek jest kibicem piłkarskiej drużyny FC Barcelony i raz na jakiś czas jedzie oglądać mecze Dumy Katalonii. Przypomnijmy, barw Blaugrany od 2022 roku broni Robert Lewandowski.

W rozmowie z „Faktem” mistrz świata w speedwayu zdradził, że wspiera Polaka, kiedy tylko może. – Zdecydowanie najbardziej kibicuje Robertowi! Podziwiam i doceniam go jako sportowca. To niesamowita osoba. Jednak jeżeli chodzi o sam sport, to ważniejszy od futbolu jest dla mnie motosport – powiedział Zmarzlik

Robert Lewandowski tak zaskoczył Bartosza Zmarzlika

Żużlowiec opowiedział anegdotę związaną z Robertem Lewandowskim. Sportowcy mieli okazję się spotkać ze sobą, np. na Gali Mistrzów Sportu. Zmarzlik wyznał, że piłkarz FC Barcelony bardzo go zaskoczył. – To było bardzo miłe, ale okazało się, że Robert całkiem dużo o mnie wiedział – stwierdził.

Niestety z powodu kontuzji Robert Lewandowski nie będzie mógł pomóc reprezentacji w październikowych meczach el. do Euro 2024 z Wyspami Owczymi i Mołdawią. Bartosz Zmarzlik jednak tym się nie przejmuje, bo wierzy, że Biało-Czerwoni poradzą sobie bez swojego „asa”. – Zawsze trzymam kciuki za Polskę, zawsze! I to nie ważne czy jest to sport drużynowy, czy występy indywidualne Biało-Czerwonych. Tak będzie i tym razem. Nie muszę chyba mówić, że liczę na dwa zwycięstwa – zakończył.

Czytaj też:
Farerzy nie chcą oglądać Polaków bez Lewandowskiego. Masowe zwroty biletów
Czytaj też:
Stanowcza reakcja Przemysława Frankowskiego na słowa Roberta Lewandowskiego. Nie zostawił złudzeń

Opracował:
Źródło: Fakt