Trzęsienie ziemi w Motorze Lublin. Trener podał się do dymisji

Trzęsienie ziemi w Motorze Lublin. Trener podał się do dymisji

Goncalo Feio
Goncalo Feio Źródło: Newspix.pl / Michał Trzpis
Tego nikt się nie spodziewał. Goncalo Feio podał się do dymisji i Motor Lublin ma już nowego trenera. Został nim Mateusz Stolarski.

Kiedy Goncalo Feio przejmował Motor Lublin, to klub znajdował się praktycznie na dnie 2. Ligi. Miało to miejsce dokładnie 19 września 2022 roku. Portugalczyk wyciągnął Motor z kryzysu, a następnie awansował do Fortuna 1. Ligi, choć nie obyło się przy tym bez afer. W roli beniaminka lublinianie odnaleźli się bardzo dobrze, ponieważ obecnie zajmują piąte miejsce w tabeli i wciąż mają szansę na przepustkę do najwyższej klasy rozgrywkowej.

Zaskakująca dymisja Feio

Jeszcze na początku marca Goncalo Feio zapowiadał, że zamierza dalej prowadzić Motor Lublin, o ile szefostwo klubu wyrazi dalszą chęć współpracy. Wydawało się, że kontrakt, który wygasał 30 czerwca 2024 roku, zostanie bez problemu przedłużony. Tymczasem 18 marca na wniosek samego trenera współpraca została rozwiązana. Ma to miejsce po porażce 1:2 ze Stalą Rzeszów.

– Jestem po rozmowach z prezesem i wierzę w to, że na następną przerwę reprezentacyjną ten kontrakt będzie już przedłużony. Jesteśmy po słowie, a słowo droższe od pieniędzy. W stu procentach skupiam się na Motorze. Jestem zauroczony piłkarzami i sztabem, a większość trenerów może zazdrościć mi współpracy, jaką mam z właścicielem – mówił Feio właśnie na początku marca, cytowany przez „Kurier Lubelski”.

Na pewno kibice Motoru są w szoku. Trudno powiedzieć, by coś zapowiadało tak drastyczny ruch ze strony szkoleniowca. Wiadomo natomiast, że dymisja została przyjęta przez zarząd klubu.

twitter

Mateusz Stolarski nowym trenerem Motoru Lublin

Drużynę od 18 marca będzie prowadził Mateusz Stolarski. To szkoleniowiec, który dołączył do Motoru w tym samym czasie co Feio i pracował dotychczas jako jego asystent. Istotny jest fakt, że Stolarski na razie może prowadzić drużynę tylko za zgodą Polskiego Związku Piłki Nożnej. A to dlatego, że nie ma jeszcze certyfikatu UEFA Pro.

Czytaj też:
Jest gwiazdą w Ekstraklasie i wraca do reprezentacji Polski. W czym tkwi problem?
Czytaj też:
Jacek Bąk dla „Wprost”: Gra Lecha Poznań to katastrofa. Tam muszą zajść zmiany

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / Kurier Lubelski