Jest gwiazdą w Ekstraklasie i wraca do reprezentacji Polski. W czym tkwi problem?

Jest gwiazdą w Ekstraklasie i wraca do reprezentacji Polski. W czym tkwi problem?

Taras Romanczuk i Robert Lewandowski
Taras Romanczuk i Robert LewandowskiŹródło:Newspix.pl / Marcin Pirga / Cyfrasport
Taras Romanczuk to jeden z powołanych do reprezentacji Polski przez Michała Probierza. Lider… lidera PKO BP Ekstraklasy, powraca do kadry po sześciu latach.

Jagiellonia Białystok. Klub, który łączy trzy kluczowe postaci tej historii. Cezary Kulesza, czyli człowiek, który wyciągnął „Jagę” na szerokie, ekstraklasowe – i prawie mistrzowskie – wody. Michał Probierz, czyli trener, który z klubem z Białegostoku zdobył wicemistrzostwo Polski, Puchar Polski oraz krajowy Superpuchar.

I wreszcie najważniejszy w tej układance, Taras Romanczuk. Kapitan Jagiellonii, która w połowie marca 2024 roku jest liderem PKO BP Ekstraklasy. A mający 32 lata pomocnik otrzymał powołanie do reprezentacji Polski.

twitter

Taras Romanczuk z głośnym powrotem do kadry Polski

Zaznaczamy, że ani Kulesza – czyli obecny szef Polskiego Związku Piłki Nożnej – ani Probierz, już jako selekcjoner reprezentacji Polski, nie wywalczyli piłkarzowi miejsca w gronie kadrowiczów. Romanczuk zrobił to od A do Z sam, będąc obecnie jednym z najlepszych piłkarzy w drugiej linii spośród wszystkich graczy biegających po ekstraklasowych boiskach.

– Byłem za tym powołaniem ze względu na to, że oglądam Ekstraklasę. Taras Romanczuk. Zadajmy sobie pytanie, czy polska reprezentacja zagrała w ostatniej dekadzie jakikolwiek mecz, gdzie on mógłby się tak dobrze czuć, jak w Jagiellonii Białystok w grze ofensywnej? […] To jest słuszne powołanie, ja go bronię. Ale wiem doskonale, jak gra Jagiellonia. On ma tam czyste papcie, ma wszystko dookoła – przyznał Wojciech Kowalczyk na antenie Kanału Sportowego, tuż po powołaniach Probierza.

Ofensywne usposobienie Jagiellonii a… pragmatyzm reprezentacyjny, to faktycznie może być problem w przypadku występu Romanczuka. Czy trener Probierz postawi jednak na człowieka, którego tak dobrze zna m.in. z białostockich czasów? Znając odwagę decyzji obecnego selekcjonera Biało-Czerwonych, taki scenariusz nie jest wykluczony.

Dlaczego o powrocie Romanczuka jest tak głośno?

– Zgadzam się, że Taras jest w formie reprezentacyjnej. Ja mam takie głębsze pytanie do nas wszystkich, np. do trenerów reprezentacji: Co poszło nie tak, co się działo przez te wszystkie lata, które minęły od tych pierwszych meczów Romanczuka w reprezentacji, że ten talent się nie rozwinął tak należycie. Chłopak teraz być może przystąpi do dwóch najważniejszych meczów w ostatnich latach dla polskiej piłki – przyznał Mateusz Borek, siedząc w tym samym programie Kanału Sportowego, co cytowany wcześniej Kowalczyk.

Znaleziony przez Marka Papszuna, powołany przez Adama Nawałkę

Romanczuka w 2013 roku z rodzinnego Kowla wyciągnął całkiem znany obecnie trener. Mowa o Marku Papszunie, czyli szkoleniowcu, który przeprowadził z drugiej ligi na ekstraklasowy szczyt Raków Częstochowa. Nieco ponad dekadę temu Papszun i Romanczuk pracowali wspólnie w Legionovii. Pomocnik został wypatrzony na turnieju rozgrywanym w swoim rodzinnym mieście w Ukrainie. W Legionowie spędził 1,5 sezonu, zajmując z zespołem Papszuna czwarte miejsce w II lidze. Następnie po mającego jeszcze wtedy ukraińskie obywatelstwo zgłosiła się Jagiellonia.

Prezes Kulesza miał (tradycyjną) siłę przekonywania, a sam Romanczuk szybko stał się podstawowym zawodnikiem „Jagi”, zyskując uznanie białostockich kibiców. Przeskok z drugoligowych boisk na te w krajowej elicie, nie okazał się być szokiem. Efekt? Sezon 2023/24 jest dla Romanczuka jedenastym dla klubu z serca Podlasia.

Jego klasę docenił również selekcjoner Adam Nawałka. Sześć lat temu Romanczuk otrzymał powołanie do polskiej kadry, w której zadebiutował w towarzyskim spotkaniu z Koreą Południową. To dotychczas jedyny oficjalny występ piłkarza w drużynie narodowej.

Rodzina zamordowana przez Banderowców, skandal z Furmanem

Skoro Romanczuk pochodzi z Ukrainy, skąd pomysł z powołaniem do polskiej kadry?

Zawodnik od lutego 2018 roku posiada polskie obywatelstwo, zrzekając się przy tym ukraińskiego. Piłkarz ma korzenie związane z Polską. Babcia pomocnika Jagiellonii urodziła się tuż przed II wojną światową we Włodawie, wsi we wschodniej Polsce. Została jednak wysiedlona, a w jej dokumentach wpisano, że jest Ukrainką. Sam piłkarz przyznał przed kilkoma laty w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, że jego rodzina została zamordowana przez Banderowców.

Doszło zresztą do skandalu na boiskach ekstraklasy na podłożu historycznym, kiedy w ligowym spotkaniu Dominik Furman miał wyzwać Romanczuka, nawiązując do Bandery.

– Gramy przeciwko rasizmowi, a on [Furman] wyzywa mnie od Bandery. Trudno opanować emocje, znając historię mojej rodziny. Moja rodzina była również zamordowana przez Banderę [Stepan Bandera to przywódca ukraińskich nacjonalistów, banderowców, jego organizacja OUN-B odpowiada za rzeź polskiej ludności na Wołyniu w 1943 r.]. On mnie tak wyzywa. To brak szacunku. Myślę, że to był ostatni mecz, kiedy podałem mu rękę – cytowała piłkarza Jagiellonii Gazeta Wyborcza w 2019 roku.

twitter

Obecnie najważniejsze jest jednak to, że podobnie jak to miało miejsce w 2018 roku, Jagiellonia i Romanczuk pokazują dobry futbol, będąc na samym szczycie polskiej ligi. Czy to będzie wystarczające na występ w reprezentacji? To z pewnością rozstrzygnie się już podczas zgrupowania drużyny trenera Probierza. Romanczuk nie wydaje się stać na straconej pozycji, zwłaszcza że w ostatnich kilkunastu miesiącach drużyna narodowa raczej nie mogła się pochwalić specjalnym dobrobytem w drugiej linii.

– Cieszę się, że po sześciu latach przerwy ponownie dostąpiłem zaszczytu powołania do reprezentacji Polski. Podobnie jak wtedy, tak i teraz Jagiellonia jest liderem Ekstraklasy i zdaję sobie sprawę, że jej dobra postawa nie uszła uwadze selekcjonera. Na pewno dam z siebie wszystko i postaram się pomóc możliwie najlepiej drużynie – przyznał Romanczuk na łamach oficjalnej strony internetowej „Jagi”.

Dodajmy, że oprócz Nawałki, selekcjonerem powołującym na zgrupowanie piłkarza Jagiellonii był również Jerzy Brzęczek.

twitter

Kiedy reprezentacja Polski zagra w barażach o Euro 2024?

Zespół trenera Probierza pierwszą batalię o tegoroczne ME w Niemczech rozegra w czwartek, tj. 21 marca na PGE Narodowym. Rywalem Polski będzie Estonia, początek spotkania o godzinie 20:45. Zachęcamy do śledzenia sportowych stron Wprost.pl, gdzie będziemy przekazywać najnowsze wieści dotyczące piłkarskiej reprezentacji Polski.

Jeśli Polska wygra z Estonią, w finale (wtorek, 26 marca, g. 20:45) czekać będzie wyjazdowe starcie ze zwycięzcą z pary Walia – Finlandia. Szanse na udział w przyszłorocznym Euro 2024 zatem nadal są. Polacy muszą jednak naprawić to, co popsuli w fazie grupowej, jeśli chcą uczestniczyć w turnieju za zachodnią granicą.

Dodajmy, że rozlosowano już grupy ME 2024. Jeśli Polacy uporają się z dwiema przeszkodami w barażach, w turnieju zagrają z Holandią, Francją i Austrią.

Czytaj też:
Michał Probierz ogłosił powołania do kadry. Są niespodzianki!
Czytaj też:
Zbigniew Boniek grzmi po powołaniach. Obawia się konsekwencji jednej decyzji

Źródło: Gazeta Wyborcza / Kanał Sportowy / Jagiellonia Białystok