Dwa legendarne kluby spadają z PKO Ekstraklasy. Zawirowania na dole tabeli

Dwa legendarne kluby spadają z PKO Ekstraklasy. Zawirowania na dole tabeli

Tomasz Wójtowicz, piłkarz Ruchu Chorzów
Tomasz Wójtowicz, piłkarz Ruchu Chorzów Źródło:Newspix.pl
Ruch Chorzów dołączył do ŁKS-u Łódź i spada z PKO Ekstraklasy. W walce o utrzymanie pozostała jedna niewiadoma, a w niedzielę kluczowe zwycięstwo odniosła Puszcza Niepołomice.

Już jakiś czas temu stało się jasne, że ŁKS Łódź będzie pierwszym spadkowiczem z PKO Ekstraklasy. Najstarszy klub z Łodzi i zarazem dwukrotny mistrz Polski nie może na dłużej zagrzać miejsca w najwyższej klasie rozgrywkowej. Od niedzieli pewne jest, że los ŁKS-u podzieli inny zasłużony klub, czyli Ruch Chorzów. Niebiescy ponownie zagrają na zapleczu.

Puszcza Niepołomice z cennym zwycięstwem

Drużyna z Chorzowa nie ma szans na utrzymanie przez wynik spotkania Puszcza Niepołomice – Warta Poznań. Gospodarze wygrali 1:0 i mają w tej chwili dziesięć punktów przewagi nad Ruchem. Niebiescy mają do rozegrania jeszcze trzy mecze, ale nawet w przypadku kompletu zwycięstw nie przeskoczą Puszczy w tabeli. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku Cracovii, która tak jak Puszcza ma 36 „oczek”.

Puszcza nie może być jeszcze pewna utrzymania, ale ma cztery punkty więcej od Korony Kielce na dwie kolejki przed końcem rozgrywek, więc pozostanie w PKO Ekstraklasie jest bliskie. To samo można powiedzieć o Warcie Poznań, która w przypadku zwycięstwa z drużyną z Niepołomic byłaby już niezagrożona. A tak wciąż pozostaje z 37 punktami i do końca musi walczyć o utrzymanie.

twitter

Korona Kielce pod ścianą

Wiele wskazuje na to, że trzecim spadkowiczem z PKO Ekstraklasy będzie wyżej wspomniana Korona Kielce. Podopieczni Kamila Kuzery muszą wygrać dwa ostatnie mecze i jeszcze liczyć na potknięcia Cracovii, czy też Puszczy.

Jeśli chodzi o kielczan, to najpierw zmierzą się z Ruchem (18 maja), a tydzień później jadą do Poznania, by zmierzyć się z Lechem. Oczywiście dwa triumfy są jak najbardziej możliwe. Chorzowianie i tak nie mają już szans na utrzymanie, więc być może zejdzie z nich powietrze. Lech natomiast nie raz notował wpadki z ekipami z dolnych rejonów tabeli.

Czytaj też:
Słynny trener nie gryzł się w język. „Wyrzucamy ich na piłkarski śmietnik”
Czytaj też:
Wyjaśniła się przyszłość Rafała Gikiewicza. Wiadomo, czy zostanie w Ekstraklasie

Opracował:
Źródło: WPROST.pl