Słynny trener nie gryzł się w język. „Wyrzucamy ich na piłkarski śmietnik”

Słynny trener nie gryzł się w język. „Wyrzucamy ich na piłkarski śmietnik”

Bogusław Kaczmarek
Bogusław Kaczmarek Źródło: Newspix.pl
W polskiej piłce zaszły złe zmiany? Takie zdanie ma Bogusław Kaczmarek, który krytycznie wypowiedział się o obecnej sytuacji.

Obecny sezon piłkarskiej PKO Ekstraklasy można nazwać kabaretem. Drużyny z czołówki prześcigają się w porażkach, a walka o mistrzostwo Polski wygląda jak wyścig żółwi. Wystarczy wspomnieć, że Śląsk Wrocław, który w piątek wskoczył na pozycję lidera, wygrał wiosną zaledwie cztery z trzynastu rozgrywanych spotkań. Kiepski poziom naszej ligi to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Mocno na temat sytuacji młodych zawodników wypowiedział się Bogusław Kaczmarek, były trener m.in. Stomilu Olsztyn, Groclinu Grodzisk Wielkopolski, GKS-u Katowice, czy też Lechii Gdańsk.

Bogusław Kaczmarek mówi o piłkarskim śmietniku

Popularny „Bobo” uważa, że głównym problemem polskiej piłki było zlikwidowanie Młodej Ekstraklasy na rzecz Centralnej Ligi Juniorów. Podkreśla, że nie rozumie tego pomysłu, bo Młoda Ekstraklasa była idealnym miejscem do nauki, a teraz mamy do czynienia z sytuacją, w której w najwyższej klasie rozgrywkowej pojawia się mnóstwo trzeciorzędnych obcokrajowców zamiast polskiej młodzieży.

– Zbyt wielu młodych graczy wyrzucamy na piłkarski śmietnik. Nie każdy młody zawodnik jest od razu gotowy do gry w Ekstraklasie. Niektórzy potrzebują czasu, by poprzez treningi i mecze wejść na odpowiedni poziom – podkreślił Kaczmarek, cytowany przez sport.tvp.pl.

Kaczmarek chwali Papszuna. Nie rozumie jednej rzeczy

Według 74-latka brak odpowiedniego wsparcia dla nastolatków to nie jedyny absurd polskiej piłki. Kaczmarek postanowił bowiem odnieść się do sytuacji Marka Papszuna. Szkoleniowiec zdobył z Rakowem Częstochowa mistrzostwo Polski i dwa krajowe puchary, wprowadzając go do ścisłej czołówki PKO Ekstraklasy. Po odejściu z Rakowa mógł zostać selekcjonerem polskiej kadry, ale ostatecznie wybór padł na Michała Probierza.

Brak angażu Papszuna przez PZPN lub któryś z czołowych klubów świadczy według Kaczmarka o tym, jak słaby jest polski futbol. Nie widać też szansy na poprawę.

– Moim zdaniem to on był najlepszym kandydatem do objęcia reprezentacji Polski po zwolnieniu Fernando Santosa, a w najgorszym razie powinien prowadzić jeden z czołowych polskich zespołów. Niestety, wracamy do tematu ludzi zarządzających nasza piłką i klubami. To wciąż nasz największy problem – zakończył Kaczmarek.

Czytaj też:
Nie żyje 17-letni piłkarz. Tragiczny wypadek na polnej drodze
Czytaj też:
Wyjaśniła się przyszłość Rafała Gikiewicza. Wiadomo, czy zostanie w Ekstraklasie

Opracował:
Źródło: sport.tvp.pl