Zabójcza końcówka w El Clasico. Dramatyczne okoliczności porażki Barcelony z Realem

Zabójcza końcówka w El Clasico. Dramatyczne okoliczności porażki Barcelony z Realem

David Alaba
David Alaba / Źródło: Newspix.pl / Pressinphoto
W ramach 10. kolejki ligi hiszpańskiej obejrzeliśmy jeden z największych hitów piłkarskich na świecie. Barcelona podjęła na Camp Nou Real Madryt. Choć zespół Ronalda Koemana walczył dzielnie, ostatecznie i tak przegrał.

Mało kto spodziewał się, że będąca w głębokim kryzysie Blaugrana będzie w stanie nawiązać równorzędną walkę z Realem Madryt. Mimo heroicznej postawy Duma Katalonii i tak poległa w starciu ze stołecznym zespołem.

El Clasico. David Alaba skuteczniejszy niż Sergino Dest

Na początku meczu to jednak głównie na połowie Los Blancos toczyła się gra, a gospodarze potrafili długo utrzymywać się przy piłce. Serca fanów Królewskich na pewno zabiły mocno w 25. minucie. Jakimś cudem Duma Katalonii nie wyszła wówczas na prowadzenie – Dest, mimo stanięcia oko w oko z bramkarzem, uderzył ponad poprzeczką.

Z czasem goście rozkręcali się i kontrowali coraz groźniej. Dużo wiatru siał Vinicius, swoje robił Benzema, ale to Alaba – dziś nominalnie stoper – okazał się kluczowy. Austriak wykorzystał dziurę na prawej obronie, pobiegł w tę strefę, otrzymał piłkę i idealnie przymierzył przy dalszym słupku. Ter Stegen nie miał szans na obronę. Dużo lepiej obrońcy Realu zaopiekowali się Fatim w końcówce pierwszej połowy, kiedy doszedł do pozycji strzeleckiej po genialnej akcji Busquetsa i Alby.

Czy Barcelona powinna dostać rzut karny?

Duża kontrowersja sędziowska w El Clasico również się wydarzyła. Była 56. minuta meczu, kiedy w powietrzu starli się De Jong oraz Kroos. Ten drugi odbił piłkę ręką i przez chwilę gracze Barcelony byli pewni, że otrzymają rzut karny. Nic bardziej mylnego, zamiast tego arbiter odgwizdał faul na Niemcu, który miał poprzedzić jego przewinienie. To wywołało ostre protesty gospodarzy, ale poza żółtą kartką dla Pique nie wywalczyli niczego.

Odpowiedź ze strony Los Blancos mogła być bolesna. Mniej więcej po godzinie gry defensorzy zespołu z Camp Nou pogubili się bardzo i zupełnie zapomnieli o obecności Benzemy w ich polu karnym. Francuz wykorzystał górne podanie, uderzył z woleja, aczkolwiek trafił prosto w bramkarza. W końcówce starcia inicjatywę zdecydowanie przejęła Blaugrana, choć nie przekładało się to na tworzenie przez nią dogodnych okazji strzeleckich. Wyglądało to tak, jakby zespół Koemana zwyczajnie nie miała pomysłu na sforsowanie defensywy rywala.

W 94. minucie ta sztuka udała się za to Królewskim, a ich zabójczą kontrę wykończył Vazquez. Dwie minuty później odpowiedział jeszcze Aguero, lecz na doprowadzenie do remisu Barcelonie już zabrakło czasu. Dzięki tej wygranej Real wskoczył na pierwsze miejsce w tabeli Primera Division. Barcelona aktualnie jest ósma, a do Królewskich traci pięć punktów.

twitterCzytaj też:
Piłkarz Bayernu wyznał, dlaczego się nie zaszczepił. Stanął w obronie jemu podobnych: Mam obawy

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także