FC Barcelona poradziła sobie na trudnym terenie. Zespół Xaviego gra dalej w Lidze Europy

FC Barcelona poradziła sobie na trudnym terenie. Zespół Xaviego gra dalej w Lidze Europy

Pedri i Pierre-Emerick Aubameyang
Pedri i Pierre-Emerick Aubameyang Źródło: Newspix.pl / PRESSINPHOTO
FC Barcelona przed rewanżowym meczem 1/8 finału Ligi Europy stanęła przed trudnym zadaniem. Duma Katalonii mierzyła się na wyjeździe z Galatasaray SK i musiała wygrać, by awansować do dalszej fazy rozgrywek.

FC Barcelona swoją przygodę z Ligą Mistrzów zakończyła na fazie grupowej, a po odpadnięciu z rozgrywek podopiecznym Xaviego pozostała walka w mniej prestiżowej Lidze Europy. Tam ekipa z Camp Nou najpierw poradziła sobie z Napoli, a w 1/8 trafiła na Galatasaray SK. W pierwszym starciu z turecką drużyną nie obyło się bez niespodzianki, bo w stolicy Katalonii padł bezbramkowy remis.

Liga Europy. Galatasaray i Barcelona na remis w pierwszej połowie

Już pierwsze minuty rewanżowego spotkania pokazały, że Barcelona chce szybko otworzyć wynik. Gospodarze z kolei nastawiali się na kontry, które kilkukrotnie siały popłoch w defensywie Dumy Katalonii. Tak było w 7. minucie, kiedy to z kilkunastu metrów uderzał Bafetimbi Gomis, ale jego strzał został zablokowany. Kilka minut później groźnie po drugiej stronie odpowiedzieli goście, jednak Frenkie de Jong w sytuacji sam na sam z Inakim Peną fatalnie spudłował.

Galatasary bardzo dobrze prezentowało się na tle faworyzowanego rywala, a ofensywne starania gospodarzy zostały wynagrodzone w 28. minucie. Alexandru Cicaldau dośrodkował z rzutu rożnego w szesnastkę, tam do piłki dopadł Marcao, który w trudnej pozycji popisał się precyzyjną główką. Goście odpowiedzieli jeszcze przed przerwą, a dokładnie w 37. minucie. Ferran Torres do grał do Pedriego, ten z łatwością ograł dwóch rywali i płaskim strzałem przy słupku doprowadził do wyrównania. Tym samym stan rywalizacji ponownie się wyrównał, co zwiastowało duże emocje w drugiej połowie.

Liga Europy 2021/2022. FC Barcelona z awansem

Gospodarze na początku drugiej połowy prezentowali się słabiej, niż w pierwszej części spotkania. To wykorzystali goście, którzy już w 49. minucie wyszli na prowadzenie. W polu karnym Galatasaray doszło do zamieszania, Pena intuicyjnie obronił dwa strzały, ale był bezradny przy dobitce Pierre-Emericka Aubameyanga z bliskiej odległości.

Po strzeleniu drugiej bramki podopieczni Xaviego zaczęli grać swobodniej, a różnica w poziomie obu drużyn stawała się coraz bardziej widoczna. Momentami gra stawała się jednak mocno szarpana, przez co Galatasaray nie było w stanie nabrać płynności w grze i poważnie zagrozić bramce Marca-Andre ter Stegena.

Jeszcze na dziesięć minut przed końcem spotkania zespół prowadzony przez Domeneca Torrenta przeprowadził akcję, która mogła zakończyć się bramką. W polu karnym odnalazł się Kerem, który odegrał przed bramkę do Mostafy, jednak zrobił to na tyle niedokładnie, że ten nie zdołał oddać strzału. Barcelona z kolei w pełni kontrolowała przebieg spotkania, którego wynik nie uległ zmianie już do ostatniego gwizdka sędziego. Spotkanie zakończyło się wygraną 2:1 Dumy Katalonii, która tym samym awansowała do ćwierćfinału Ligi Europy.

Czytaj też:
Arkadiusz Milik jest w świetnej formie, ale zaczął mecz na ławce. Olympique Marsylia musiał gonić wynik

Źródło: WPROST.pl