Paszportowe teorie, taksówka i polityczny spisek. Przygody „farbowanych lisów” w polskiej kadrze

Paszportowe teorie, taksówka i polityczny spisek. Przygody „farbowanych lisów” w polskiej kadrze

Damien Perquis i Eugen Polanski przed meczem reprezentacji Poslki
Damien Perquis i Eugen Polanski przed meczem reprezentacji Poslki / Źródło: Newspix.pl / Piotr Kucza / FotoPyK
W związku z kwestią ewentualnej gry Matty’ego Casha do reprezentacji Polski znów rozgorzała dyskusja na temat gry tak zwanych „farbowanych listów” w kadrze Biało-Czerwonych. Wspominamy, jak w naszym zespole narodowym radzili sobie inni zagraniczni zawodnicy, którzy otrzymali polski paszport. Wiele historii zakończyło się kuriozalnie.

Temat „farbowanych lisów” w reprezentacji Polski co jakiś czas wraca niczym bumerang. Do naszej kadry regularnie przymierzani są zawodnicy mający większe lub mniejsze powiązania z krajem, a najnowszym tego przykładem jest Matty Cash. W ostatnich latach PZPN co prawda odszedł od stawiania na takich graczy, ale za sprawą piłkarza Aston Villi niebawem może to się zmienić. Dawniej jednak powoływanie obcokrajowców z polskimi paszportami było wręcz modne. Sprawdzamy, jak potoczyły się ich losy.

„Biało-czerwono-czarny”

Pierwszym tego rodzaju przykładem był Emmanuel Olisadebe, którego młodsi kibice mogą już nawet nie pamiętać. Ten pochodzący z Nigerii napastnik był gwiazdą drużyny, którą prowadził Jerzy Engel, a w biało-czerwonych barwach występował w latach 2000-2004. Do naszej kadry narodowej trafił za czasów gry w Polonii Warszawa, do której dołączył w 1997 roku, przechodząc z Jesper United. Z kolei polskie obywatelstwo otrzymał w dużej mierze dzięki poślubieniu Beaty Smolińskiej. Pozostawał w małżeństwie z nią przez 16 lat.

To głównie dzięki golom strzelanym przez Olisadebe w eliminacjach mistrzostw świata reprezentacja Polski mogła w ogóle pojechać na mundial w 2002 roku w Korei i Japonii. W dziewięciu meczach tego rodzaju napastnik zdobył aż osiem bramek. Później jednak, kiedy snajper zaczął grać w Panathinaikosie, jego przydatność dla Biało-Czerwonych znacznie zmalała i w 2004 roku zaliczył swój ostatni występ w naszej kadrze.

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także