To z nimi kontaktował się PZPN. Wśród nazwisk nie ma Polaków

To z nimi kontaktował się PZPN. Wśród nazwisk nie ma Polaków

Cezary Kulesza
Cezary Kulesza Źródło: Shutterstock / Mikołaj Barbanell
Kto zastąpi Czesława Michniewicza – to pytanie zadaje sobie chyba każdy kibic reprezentacji Polski. Roman Kołtoń na łamach serwisu meczyki.pl zdradził nazwiska trzech kandydatów, z którymi prezes PZPN miał się kontaktować. Wśród nich nie ma Polaków.

Wciąż nie znamy następcy , którego kontrakt z reprezentacją Polski dobiegł końca 31 grudnia. Wydaje się, że czasu jest coraz mniej, bo już 24 marca zagra z Czechami w Pradze w meczu eliminacji Euro 2024. Z kolei trzy dni później Biało-Czerwoni podejmą Albanię.

PZPN wciąż szuka selekcjonera reprezentacji Polski

Najprawdopodobniej inne zdanie na ten temat ma prezes PZPN Cezary Kulesza, który wciąż bada teren i szuka najlepszego kandydata. – Dla dobra negocjacji nie zdecydował się przybliżyć wąskiej listy nazwisk, jednak zapewnił, że kadry nie przejmie Rosjanin – powiedział. Ponadto nowy selekcjoner musi cieszyć się dobrym wizerunkiem i powinien umieć odcisnąć swoje piętno na piłkarzach.

Prezes PZPN nie chciał powiedzieć, czy kolejnym szkoleniowcem będzie ktoś z Polski albo z zagranicy. – Obecnie mamy niewielu wolnych trenerów w Polsce, niezwiązanych kontraktami. Jest Jan Urban (...) a trener Papszun ma ważny kontrakt z Rakowem Częstochowa. Mówiąc o trenerach wolnych, jest Jacek Magiera, Ireneusz Mamrot, Maciej Bartoszek, Piotr Stokowiec – wymienił na łamach „Przeglądu Sportowego”.

Kołtoń zdradził nazwiska trzech kandydatów, z którymi kontaktował się PZPN

Dziennikarz Polsatu Sport Roman Kołtoń, który był gościem serwisu meczyki.pl zdradził trzy nazwiska, z którymi PZPN na pewno się kontaktował. – Mogę potwierdzić, że Vladimir Petković był grany – zdradził. Ponadto telefon od Cezarego Kuleszy miał dostać także Herve Renard. – Jest entuzjastycznie nastawiony, powiedział mi o tym Marek Jóźwiak. Tak samo Paulo Bento – dodał.

Z kolei Dawid Szymczak ze Sport.pl uważa, że zakontraktowanie któregoś z tych selekcjonerów nie będzie łatwe. Vladimir Petković pobiera pensję z Bordeaux, a Hevre Renard ma obowiązującą umowę z Arabią Saudyjską do 2027. Ponadto ma świetną markę w Afryce, w której dwukrotnie wygrywał Puchar Narodów Afryki. – Interesuje się nim także Meksyk, który będzie współgospodarzem kolejnych mistrzostw świata, przez co jego oferta wydaje się jeszcze atrakcyjniejsza – poinformował dziennikarz.

Z kolei Paulo Bento, po wyjściu z grupy na mundialu z Koreą Południową, liczy, że wzbudzi zainteresowanie kilku federacji lub klubów z mocnych lig i będzie mógł przebierać w ofertach – zakończył.

Czytaj też:
Mirosław Tłokiński dla „Wprost”: Nie wiem czy środowisko jest gotowe na Petkovicia
Czytaj też:
Kamil Grosicki o dalszej grze w reprezentacji. Jasna deklaracja piłkarza