Cezary Kulesza w ogniu krytyki byłego kontrkandydata. „Nie wygłupiajmy się”

Cezary Kulesza w ogniu krytyki byłego kontrkandydata. „Nie wygłupiajmy się”

Cezary Kulesza
Cezary Kulesza Źródło: PAP / Leszek Szymański
Cezary Kulesza od 2021 roku pełni urząd prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Po wyborach zastąpił wieloletniego sternika federacji, Zbigniewa Bońka. W ostatnich miesiącach stał się obiektem ataków po tym jak na jaw wyszła słynna afera premiowa. Były konkurent obecnego szefa, Marek Koźmiński, wbił szpilę nawiązując do wydarzeń z ostatnich miesięcy.

przebiegło w mieszanej atmosferze. Po pierwsze nikogo nie rozpieściły wyniki sportowe. Fernando Santos może być połowicznie zadowolony z osiągniętego rezultatu. Dodatkowo za sprawą konferencji Roberta Lewandowskiego i wywiadu Łukasza Skorupskiego znów popularny stał się temat słynnej afery premiowej z ubiegłego roku.

Marek Koźmiński atakuje Cezarego Kuleszę

Polski Związek Piłki Nożnej i reprezentanci Polski cały czas są krytykowani za postawę w ubiegłym roku, kiedy to dyskutowali nt. potencjalnej premii od premiera Mateusza Morawieckiego za wyniki podczas najważniejszej imprezy czterolecia. Choć oficjalnie pieniędzy nie otrzymali, to PR-owy kryzys ciągnie się za nimi aż do dziś. Zdaniem Marka Koźmińskiego, byłego wiceprezesa oraz kandydata na urząd szefa PZPN, trudno nie wierzyć w to, że Cezary Kulesza – jak sam mówił – nie wiedział nic o spotkaniu premiera z reprezentantami. W rozmowie z portalem TVP Sport podkreślił, że cała afera jest zupełnie niepotrzebna.

– Zaczęła się dla mnie od kompletnie niezrozumiałego zaprzeczenia, że prezes Kulesza nie wiedział nic o spotkaniu premiera z kadrą. Nie wyobrażam sobie, żeby prezes federacji nie wiedział o spotkaniu tak ważnej osoby w państwie z piłkarzami i sztabem reprezentacji. Nie wygłupiajmy się. To jeszcze gorzej świadczy… – opowiadał wicemistrz olimpijski z Barcelony.

Były kandydat na prezesa PZPN o zachowaniu Łukasza Skorupskiego

Koźmiński, były piłkarz Hutnika Kraków, Udinese czy Brescii, podkreślił, że dużym poszkodowanym ostatnich wydarzeń może być Łukasz Skorupski, który w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” wyjawił tajemnice szatni. Dodał, że nie zdziwi go fakt braku powołania dla bramkarza Bolonii na kolejne zgrupowanie reprezentacji Polski.

Czytaj też:
Skoro Salamon dał radę w kadrze, to dlaczego nie on? Santos powinien go sprawdzić
Czytaj też:
Dariusz Dziekanowski dla „Wprost”: Przyhamujmy z krytyką Lewandowskiego. Dla wielu jego poziom jest nieosiągalny