Wielki klub interesuje się Jakubem Kiwiorem. Transfer byłby drogi

Wielki klub interesuje się Jakubem Kiwiorem. Transfer byłby drogi

Jakub Kiwior
Jakub Kiwior Źródło: Shutterstock / Mikołaj Barbanell
Coraz lepsze kluby zaczynają interesować się Jakubem Kiwiorem. Reprezentant Polski stał się objawieniem tego sezonu w Serie A, dobrze radzi sobie w seniorskiej kadrze i w związku z tym topowe drużyny chcą go sprowadzić. Tym razem mowa o ekipie z Niemiec.

Jakub Kiwior to coraz bardziej smakowity kąsek na rynku transferowym. Im dłużej trwa sezon 2022/23, tym więcej klubów ze ścisłej europejskiej czołówki wyraża zainteresowanie reprezentantem Polski. Sam fakt, że przebojem wdarł się on do podstawowej jedenastki naszej seniorskiej kadry, tylko potwierdza, jak wielki potencjał posiada młody obrońca.

Jakub Kiwior celem transferowym Borussii Dortmund

Zresztą, rzekomy potencjał to nie jedyny atut 22-latka. Przede wszystkim doskonale czyta on grę, potrafi rozgrywać od tyłu, jest dobry technicznie i całkiem dynamiczny, a do tego jego wiodącą nogą jest lewa. Krótko mówiąc, Polak ma wszystko, co sprawia, że w przyszłości może on stać się topowym środkowym obrońcą, za którego ktoś wyłoży ogromne pieniądze.

Potencjalnych przyszłych pracodawców Kiwiora jest wielu. W minionych tygodniach mówiło się, że zainteresowanie nim wykazuje AC Milan, a Spezia miała nawet otrzymać (zbyt niską) ofertę od West Hamu. Potem zaś defensor trafił na celownik Juventusu. Tym razem w „Corriere dello Sport” czytamy, że młodziana w swoich szeregach widziałaby również Borussia Dortmund.

W artykule padła nawet kwota, którą niemiecki zespół byłby w stanie zapłacić za . Według doniesień gazety z Italii BVB jest w stanie wyłożyć za Polaka aż 20 milionów euro. Sam zawodnik obecnie jest wyceniany na 8 milionów euro przez portal transfermarkt.de. Wydaje się jednak, iż jego potencjał jest dużo większy. Gdyby przenosiny Kiwiora do Dortmundu stały się faktem, musiałby on rywalizować o miejsce w składzie z takimi graczami jak Suele, Schlotterbeck czy Hummels.

Czytaj też:
Bramkarz FC Barcelony o absencji Lewandowskiego. Niemiec zaskoczył opinią
Czytaj też:
Zaskakujący gest Francuzów w stronę Szmona Marciniaka. Tego się nie spodziewał