Wspaniałe wieści dla kibiców siatkówki. Mistrz świata wraca na stałe do PlusLigi

Wspaniałe wieści dla kibiców siatkówki. Mistrz świata wraca na stałe do PlusLigi

Artur Szalpuk (środkowy zawodnik w bloku)
Artur Szalpuk (środkowy zawodnik w bloku) Źródło: Newspix.pl / Adam Starszynski / PressFocus
Projekt Warszawa poinformował, że Artur Szalpuk będzie w sezonie 2022/23 grał w stołecznym klubie. Mistrz świata z 2018 roku występował w barwach tej drużyny od marca 2022 roku, ale tylko z tego powodu, że zawieszono ukraińską ligę, w której grał w sezonie 2021/22.

Projekt Warszawa powiadomił kibiców, że nowym/starym siatkarzem stołecznego klubu zostanie Artur Szalpuk. Niepowołany obecnie reprezentant Polski i mistrz świata z 2018 roku gra już w barwach tego klubu od marca 2022 roku, ponieważ zawieszono rozgrywki ukraińskiej ligi, w ramach której Szalpuk występował od początku sezonu 2021/22 wraz ze swoją drużyną Epicentr-Podolany Horodok.

PlusLiga. Artur Szalpuk zostaje w Projekcie Warszawa

– W przyszłym sezonie będziemy mieli wiele okazji, aby spotkać się w stołecznych halach. Mam nadzieję, że razem przeżyjemy wiele niezapomnianych chwil i będziemy mieli wiele powodów do radości – powiedział Szalpuk w rozmowie z klubowymi mediami. W drużynie Projektu Warszawa na następny sezon zostali Andrzej Wrona, Piotr Nowakowski, Damian Wojtaszek, Jakub Kowalczyk, Igor Grobelny, Mateusz Janikowski i Dominik Jaglarski. Jako nowi zawodnicy dołączyli natomiast Linus Weber, Maciej Stępień oraz Jan Firlej.

Artur to klasowy przyjmujący, który spędził w stolicy dużo czasu i zna ten klub. W zeszłym sezonie dołączył do nas praktycznie na samym końcu rozgrywek po zawieszeniu ligi ukraińskiej, więc nie mógł pokazać pełni swoich możliwości, ale w tym sezonie nawiązaliśmy współpracę od początku sezonu i liczymy na jego boiskowe doświadczenie i umiejętności – powiedział Piotr Gacek, wiceprezes zarządu i dyrektor sportowy Projektu Warszawa.

W sezonie 2021/22 w PlusLidze Artur Szalpuk zdążył rozegrać zaledwie cztery spotkania. Zdobył w nich w sumie 49 punktów, z czego cztery były asami serwisowymi i cztery blokami.

Czytaj też:
Reprezentacja Polski jest nie do zatrzymania. Australia nie stanowiła przeszkody

Źródło: WPROST.pl