Wygrywamy ostatni sprawdzian przed Ligą Narodów. To dobry prognostyk

Wygrywamy ostatni sprawdzian przed Ligą Narodów. To dobry prognostyk

Karol Butryn
Karol ButrynŹródło:PAP / Zbigniew Meissner
W ostatnim sprawdzianie przed wylotem do Japonii na turniej Ligi Narodów Biało-Czerwoni po raz drugi sprawdzili się z reprezentacją Niemiec. W pierwszym spotkaniu podopieczni Nikoli Grbicia przegrali, ale w rewanżu chcieli się zrewanżować.

25 maja Biało-Czerwoni rozegrali już swoje pierwsze spotkanie w 2023 roku. W katowickim Spodku zmierzyli się z Niemcami prowadzonymi przez Michała Winiarskiego. Dzień później, tj. w piątek 26 maja Polacy mieli okazję do rewanżu na naszych zachodnich sąsiadach.

Jednak tuż przed drugim starciem z Niemcami Nikola Grbić zdecydował i podał czternastkę, która poleci na pierwszy turniej Siatkarskiej Ligi Narodów. Przypomnijmy, Biało-Czerwoni swoje zmagania w VNL rozpoczną w japońskiej Nagoi 6-11 czerwca 2023. Na tym turnieju Polacy zmierzą się z Japonią, Francją, Serbią, Bułgarią, Słowenią, Chinami i Iranem.

Polacy minimalnie lepsi od Niemców w pierwszym secie

Ta decyzja łączyła się z przetasowaniami względem pierwszego meczu z Niemcami. W rewanżu, który rozgrywany był w Sosnowcu w pierwszym składzie pojawili się: Grzegorz Łomacz, Karol Butryn, Mikołaj Sawicki, Artur Szalpuk, Mateusz Bieniek, Karol Kłos i Kuba Hawryluk.

Pierwszego seta minimalnie lepiej otworzyli goście, bo już na starcie wyszli na prowadzenie 0:2, ale podopiecznym Nikoli Grbicia udało się bardzo szybko wyrównać (3:3) i wyjść na prowadzenie 9:5. Niestety Niemcy zanotowali świetną serię pięciu zdobytych punktów z rzędu, dzięki czemu nie dość, że odrobili staty, to wyszli na prowadzenie 9:10. Ta partia do końca była wyrównana, a końcówkę siatkarze obu ekip musieli grać na przewagi. Ostatecznie to Biało-Czerwoni byli minimalnie lepsi i zatriumfowali 26:24.

twitter

Niemcy doprowadzili do wyrównania

Drugiego seta zdecydowanie mocniej otworzyli podopieczni Michała Winiarskiego, którzy prowadzili nawet 1:5. Polacy za wszelką cenę próbowali odrobić straty, ale to się nie udawało. Wszystko zmieniło się w momencie, kiedy Artur Szalpuk wszedł na zagrywce przy stanie 6:9 i zszedł z pola serwisowego przy stanie 11:9, po drodze dając nam dwa asy.

W tej partii powtórzyła się sytuacja z pierwszego seta. Obie reprezentacje szły łeb w łeb, ale w końcówce mniej błędów popełnili podopieczni Michała Winiarskiego, którzy wygrali 23:25 i doprowadzili do wyrównania.

twitter

Zacięta walka do końca

W trzecim secie Niemcy się rozkręcili, szczególnie na zagrywce, którą bombardowali Biało-Czerwonych. Przy kiepskim przyjęciu, trudno było o dobre rozegranie i kończący atak. Ostatecznie trzeci set również padł łupem Niemców, którzy tym razem zatriumfowali 22:25.

Czwarty set był bardzo trudny dla podopiecznych Nikoli Grbicia, ale i również dla Niemców, którzy spuścili z tonu po trzeciej partii. Choć na początku ekipa Michała Winiarskiego prowadziła, to Biało-Czerwoni byli w stanie wznieść się na wyżyny swoich umiejętności i zatriumfować 25:18. W tie-breaku granym na przewagi więcej zimnej krwi zachowali Polacy i dzięki temu zwyciężyli 24:22.

Czytaj też:
Paweł Papke dla „Wprost”: Siatkarsko prześcignęliśmy Włochów. Nie musimy martwić się przez 15-20 lat
Czytaj też:
Prezes ZAKSY dla „Wprost” o grze w Klubowych Mistrzostwach Świata: Słowa wyciągnięte z kontekstu

Źródło: WPROST.pl